Translate

czwartek, 10 maja 2012

Moje stworki

Nareszcie mogę pokazać swoje najnowsze "wytwory". Nie są one takie jakie powinny być, ale nie są też najgorsze. Wciąż się uczę, próbuję, pruję, podglądam. Kiedy,bardzo dawno temu trochę dziergałam szydełkiem i drutami, ale potem mi przeszło i nie sądziłam, że jeszcze do tego powrócę. 
W poniedziałek dostałam od koleżanki Steni ogromniastą paczkę z różnymi włóczkami. Rewelacja. Dziękuję, Steniu. Już mam pomysły na nowe robótki. 

A teraz orkiestra tusz.... Moje nowości. 

Torebeczki da dziewczynek i panienek. Już parę torebek znalazło nabywców. 



Teraz maskotki:





I broszki -kwiatki


Jakość fotek jest kiepska, kolory niektóre przekłamane, bo robione komórką.
Będę wdzięczna za uwagi, krytyka też może być. 
Teraz uczę się dziergać miśki. Jak coś mi wyjdzie, to pokażę. 
Pozdrawiam serdecznie wszystkich odwiedzających.

39 komentarzy:

JaGa pisze...

No i super wszystko jest. Ja kiedyś też tam dziergałam ale zaniechałam. Takie robótki to sama przyjemność no i zadowolenie ...
Pozdrawiam serdecznie.

Stokrotka pisze...

Śliczności Grażynko. Masz talent w paluszkach. I takie "ściubolenie" to na pewno uspokaja i wyciszka. Pozdróweńki.
P.S. Nie mogę się u Ciebie na onecie wpisać. U siebie zresztą też.

Teresa pisze...

Witaj Azalio! Wszystko piękne. Najbardziej mi się podoba pierwsza torebka i pierwsza maskotka.Pozdrawiam Azalio.

Azalia pisze...

Ja-Go, Stokrotko, Tereniu - dziękuję Wam kochane za komentarze oglądanie moich wytworków.

Jaguś, mnie szag trafia na Onecie. Jest gorzej niż było. Wczoraj u Ciebie nie było miejsca kotarze. Post i pustka.
Pozdrawiam Was. dziewczynki.

Azalia pisze...

Jaguś, - komentarze ma być a nie "kotarze".

barbaratoja pisze...

Ależ cudne myszki zrobiłaś. Oglądam je ze wszystkich stron, podglądam jak je szydełkowałaś;-)))

Azalia pisze...

Basiu, to zwykłe koło złożone na pół i zszyte szydełkiem. Podpatrzyłam na czyimś blogu, ale nie zapisałam u kogo. Nie wiem czy to nie jest blog "sznurek i szydełko".

Anonimowy pisze...

Ależ mi się podobają wszystkie te stwory :-) I fajnie, że znajdujesz nabywców. To wspaniałe, oryginalne rzeczy. Sowa urocza. I pewnie mądra ;-) Kobieto, masz talent!

notaria

Matra pisze...

Piękne te szydełkowe stworki :)
Bardzo dawno do Pani nie zaglądałam. Postaram się nadrobić.
Ja bym chętnie taką torebkę i etui na telefon kupiła. Jest taka możliwość? :)

sara-maria pisze...

Azalio, robisz takie cudeńka, chcę być małą dziewczynką.
dziewczyno, jaki jeszcze masz ukryty talent...
Na starym blogu nie ma żadnych postów...
Onet dosłownie szaleje, gorzej niż W.P.
Pozdrawiam

sara-maria pisze...

Stokrotko, do Ciebie też wpadałam, blog nie istnieje.
"Koniec świata" jak te portale szaleją.
Pozdrawiam

Azalia pisze...

Matro, oczywiście, że jest. Napisz mi maila, co chcesz,to odpiszę i podam cenę. Pozdrawiam

Saro-Mario, coś tam jeszcze mam w zanadrzu. Na przykład szycie. To nie tyle talent co upór i ciekawość sprawdzenia się czy potrafię.

Notario - bardzo mnie pieszczą Twoje oceny. Sowy mnie urzekły. Już mam dwie następne w innych barwach.

ANNA pisze...

Najbardziej podoba mi się ośmiornica- pomysłowa.
Pozdrawiam.

uleczka pisze...

Cudeńka robisz Azalia. U mnie pustki na blogach

anastazja pisze...

Azalio,nie dosyc ,że masz talent do pisania,to jeszcze robótkowo jesteś wspaniała.Ja tez trochę dłubię,ale brakuje mi czasu.Poza tym mam kłopot z własnym blogiem,nie mogę nic napisać ani odczytać.
Muszę przejśc na blogspot,tylko nie wiem,czy mi się uda.
Pozdrawiam serdeczniutko.

Anonimowy pisze...

Azalio , kiedyś dziergałam na drutkach dla rodzinki, znajomych sweterki dla dzieci dla mnie bluzeczki,swetry i męża, włóczki kupowałam w Pewexsie lub Baltonie ,póżniej sprzedawałam na Węgrzech ,ale kiedy zaczęłam tracić wzrok i mogłam kupić już w naszych sklepach to zaprzestałam ślęczenia po nocach, haftowania richeriu,dziergania na drutkach.Szydełkowania,szycia po mojej Mamie niestety nie odziedziczyłam.Dosłownie mam awersję do szycia w przeciwieństwie do mojego męża który to robił z najmodniejszych żurnali wykroje dla mnie i szył mój skarbuś dla swojej alutki. Faceci się slinili,a "baby wieszały na mnie psy" z zazdrości,że jestem zawsze zadbana i ubrana tak jest do tej pory.Nawet w czasach 60-siątych wolałam mieć jeden a konkretny ciuch niż jakiś bubel.Tak mi zawsze mówiła kiedyś babcia, Może kiedyś powrócę do dziergania bo resztę włóczek mogą dopaść mole a tego bym sobie nie życzyła .Azalko cieszę sie,że twoje rękodzieła mają uznanie i popyt.Uściski serdeczne ślę { może tym razem )net będzie łaskawy } - alutka-

paczucha pisze...

Śmiesznoty :)))))) Zrób kostium kapielowy !!!

rodorek pisze...

Witam po raz pierwszy na tym blogu. Przyleciałam tu, bo na onecie za czorta nie mogę komentować...:( Azalio, fajnie rękodzieła. Torebki przypomniały mi czasy hipisowskie:))) Podobne nosiłam:) Co do zdjęć, jeśli mogę podpowiedzieć, zupełnie inaczej by wyglądały na czarnym tle. Fotografowałam tak liście i kwiaty - mieczyki, wyszły superowo. Wykorzystuję do tego podniszczony czarny podkoszulek bawełniany:)))
Pozdrawiam serdecznie:)

krakowianka pisze...

zatkało mnie...Azalio,Ty piszesz opowiadania,a teraz dziergasz fajne rzeczy...ta sowa fajna jest i te torebeczki dla dzieci...Jesteś niesamowita...
Mam dosyc onetu...Ty juz jak widzę umiesz blogspota załozyc...musze sprobowac...ale się trochę boje...
Buziaczki:)

Maya pisze...

Podziwiam Cię, Azalio:-). Na prawdę. Te rzeczy są cudowne! Jakość fotek jest dość dobra, nie narzekaj:-). Życzę wytrwałości w dalszych poczynaniach:-). Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Witaj Azalio, podobają mi sie twoje robótki. Sama również robię na drutach i szydełkiem, ale głównie bluzki, sweterki dla siebie i rodziny. Może też powinnam cos pokazać na blogu.
Nie wiem, czy znasz blog Zdizsławy
http://tojazdzid.blogspot.com/
oraz na tym samym adresie tylko onetowym jej blog na Onecie. Zachwycam się szczególnie jej torebkami, bo sweterki to robię równie fajne. Ale torebki, szczególnie ładnie wykończone z podszewką to jest coś.
Może jej robótki też będą dla ciebie inspiracją.
Ale uważam, że te twoje dla dziewczynek są bardzo pomysłowe i ładne.
Właśnie nie lubie szyć i wykańczać i zdarza mi się, że zrobiony sweterek leży niezszyty.
Jak dla mnie jest też problem z włóczką, bo teraz jest tego bardzo dużo, w sieci to mnóstwo, a bez doświadczenia trudno wiedzieć, co wybrać, żeby wyrób się nie defasonował. Nie każda włóczka do wszystkiego się nadaje.

Strasznie fajnie, że i u ciebie można będzie pooglądać robótki.

Pozdrawiam

Maria Dora

Azalia pisze...

Witaj Mario. Nie sądziłam,że Ty też dziergasz. Znam blog Zdzisławy.
Zachwycam się jej robotkami. Otwórz nowy blog z robótkami na blogspocie i pokazuj swoje dzieła. Do miłego oglądania.
Ps. Onet jest okropny. Jestem zdegustowana. Od wczoraj próbuje opublikować nowy post i wielkie g...

Pozdrawiam

Azalia pisze...

Dla Ciebie????:))))))))))

Azalia pisze...

To ja witam Cię Krysiu. Skorzystam z podpowiedzi tła. Jana Onecie nie mogę wejść na swój blog, a jak wejdę,to nie ma komentarzy. Masakra.
Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witam Mayko i pozdrawiam.

Azalia pisze...

Marysiu, ja mam na blogspocie już od dawna jeden blog ze "Starą miłością'. Robię takie różności, bez wzorów, jakoś mi wychodzi.Buziaki

Anonimowy pisze...

Alu, to masz w domu prawdziwy skarb. Tylko pozazdrościć.
Ja też kiedyś robiłam na drutach, a teraz wolę szydełko. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Basiu, całkiem fajne rzeczy robisz.Ty masz mniej wolnego czasu, a ja nadmiar i muszę coś robić, żeby nie zardzewieć. Buziaczki.

Azalia pisze...

Ula, tak sobie robię i coś wychodzi. Ja nie mam internetu i dlatego nie bywam na blogach. Czasem pożyczam modem bezprzewodowy i wpadam jak po ogień.. Pozdrawiam

JaGa pisze...

Ja to aż się boję pisać komentarzy, bo nie zawsze chcą się pokazać, i też szlag mnie trafia !!!
Pozdrawiam serdecznie.

uleczka pisze...

Azalia ja próbuję bezskutecznie wpisać komentarz pod Twoim nowym postem na onecie ,tym o tych kobietach na ławce . Pamiętam tą staruszkę z szpitala z przed wielu laty, opowiadała,że miała 8 dzieci, a księdzu kiedy do spowiedzi szła ciągle ich było mało więc je rodziła. Potem mąż zginął na torach kolejowych ,a ona praniem zarabiała na to by tę gromadkę wyżywić Miała same udane dzieci i wnuki ciągle do niej ktoś zaglądał. Kiedy raz czasem nie było nikogo jęczała..na co tyla dzieci.. . Ja zawsze chciałam mieć dzieci. Różnie z nimi mam, ale fajnie że są, i że to wszystko już mam za sobą hehe. Łatwiejsze życie pewnie bez dzieci ale czy lepsze? Na temat robótek tu, nie mam wiele do powiedzenia, bo to nie moja bajka. Ale podziwiam tu Twoje dzieła.Razem ze mną ogląda je Oliwia i się pyta czy potrafisz zrobić kotka, bo trzyma tu w rękach małego persa któremu według niej najlepiej spodobały się Twoje myszki. Pozdrawiam przy porannej kawie.

Azalia pisze...

Uleczko, ja na tamtym blogu nie mogę nawet odpowiedzieć na komentarze. Ja na razie uczę się robić maskotki. Kotka mam w planie. Teraz robię miśki. Pozdrawiam Cię, kochana.

Maria-Dora pisze...

Azalio, założyłam blog na google, ale na razie jeszcze sobie z nim nie radzę i jak na razie tylko teksty. I to dwa polityczne. No, ale udało mi sie zdjąć to diabelskie hasło antyspamowe i wprowadzić komentowanie dla wszystkich.
maria-dora-pl.blogspot.com

Z twoich robótek urocze sa te myszeczki, i torebeczki, szczególnie ta czarno-zielono-pomarańczowa, bardzo ładnie jest upleciony paseczek.

Pozdrawiam

Azaliaa pisze...

Przekonasz się, że blogspot jest najlepszy i wcale nie taki trudny. Bylem u Ciebie, przeczytałam ale nie komentowałam Pozdrawiam

uleczka pisze...

Ztego bloga masz łatwo do mojego nowego, ale Cie tam nie ma i nie widzę w komentarzach? Buuu

JaGa pisze...

No i nie udało mi się dać komentarzyka na Onecie, piszę więc tutaj..
Pozdrawiam serdecznie.

Alenka pisze...

Weszlam dzis poraz pierwszy na Twoj blogspot Azalio i sie usmiechnelam :)) I co tu skrytykowac, jesli wszystkie Twoje "stworki" wywoluja ten usmiech? :)) Kolorowo radosne az sie prosza, aby je pochwalic, ze urodziwe i aby pochwalic ich Tworczynie :) To nie Twoja nowa pasja Azalio, lecz odkurzona zdziebko. Swietnie, ze do niej wrocilas, bo te fantastyczne robotki uspokajaja, ucza cierpliwosci, fantazjuja w nas samych; jednym slowem Azalio: BOMBA! :))))

Azalia pisze...

Dawno mnie tak nikt nie pogłaskał. Dziękuję, Alenko.:))))))

marianna pisze...

Alenka16 maja 2012 09:52

Weszlam dzis poraz pierwszy na Twoj blogspot Azalio i sie usmiechnelam :)) I co tu skrytykowac, jesli wszystkie Twoje "stworki" wywoluja ten usmiech? :)) Kolorowo radosne az sie prosza, aby je pochwalic, ze urodziwe i aby pochwalic ich Tworczynie :) To nie Twoja nowa pasja Azalio, lecz odkurzona zdziebko. Swietnie, ze do niej wrocilas, bo te fantastyczne robotki uspokajaja, ucza cierpliwosci, fantazjuja w nas samych; jednym slowem Azalio: BOMBA! :))))
OdpowiedzMogę się podpisać wszystko mi się podoba.