Translate

czwartek, 11 października 2012

Nowe prace Tusi

Moja Tusia jest bardzo kreatywna i niezmordowana w lepieniu. Wczoraj dostałam pocztą fotkę z nowymi lepiuszkami. Nadal lepi z plasteliny, ale zaczęła też z modeliny. Właśnie rudy lisek,  to modeliniak. Jest już wypieczony, to znaczy utwardzony i żadne niewygody mu niestraszne. A co powiecie o jaszczurczej  rodzince?
Ja mam faworyta, kotka. Malutki, milusi, słodki i taki do przytulenia, do pogłaskania.  A może to mały tygrysek?



 Próbowałam pobawić się modeliną. Jakieś 30 lat temu robiłam bardzo udane broszki z modeliny. Pamiętam, że koleżanki z pracy i  po sąsiedzku, paradowały z moimi broszkami. Najładniejsze były broszki różyczki. Niedawno w moich "skarbach' znalazłam jedną różyczkę, i szczerze się przyznaję, że nie mogłam wyjść z podziwu jak mi się udało tak precyzyjnie ulepić. Różyczka wygląda jak "żywa" i mimo tylu lat  nie straciła urody. Jest kształtna, krwisto-czerwona i bez uszczerbku na ciele(!).  Wczoraj zaczęłam lepić, bo chyba pozazdrościłam wnuczce (!), ale niestety, już nie te palce, brak precyzji, nic mi sensownego nie wyszło.  Ulepiłam kilka kulek, może zrobię z tego korale do zdobienia  włóczkowych broszek.
Podziwiam Tusię za jej cierpliwość, talent, pomysłowość i precyzję. Te stworki sprawiają wrażenie, jakby odpoczywały i za chwilę zamierzały ruszyć dalej. Ja tak odbieram, patrząc na nie, a Wy co o tym myślicie?

16 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Dla mnie nietoperz, to hicior!

czardasz pisze...

ma talent Tusia, możesz być z niej dumna, witam po powrocie.

Anonimowy pisze...

Pozdrawiam obie artystki.

Azalia pisze...

Milo mi, dziekuję, ale nie wiem kto pozdrawia.

Anonimowy pisze...

Pani Azalio, od dłuższego czasu zaglądam na ten blog i podziwiam prace Pani i Tusi. To bardzo wspaniale że babcia i wnuczka mają hobby artystyczne. ja mam lewe ręce do robótek, szyć nie potrafię, a moje dzieci i wnuczki tylko siedzą przy komputerze. Zazdroszczę Wam takich zamiłowań i zdolności, a wnuczka jest wyjątkowo utalentowana. Wyrośnie z niej prawdziwa artystka.
Maryla

Azalia pisze...

Hicior, mówisz? Pozdrawiam, Basiu

Azalia pisze...

Witaj, Alinko
Jasne, ze jestem dumna z Tusi. jak widać lepi coraz ciekawsze figurki. Serdeczności, kochana.

Azalia pisze...

Witaj, Marylko.
Przyjemnie czytać takie komplementy. Wiesz, zdolności manualne to u nas rodzinne. Twoje dzieci i wnuki tez na pewno coś potrafią, tylko trzeba zachęcić. Dziękuję za odwiedziny. Pozdrawiam serdecznie.

Teresa pisze...

Witaj Azalio!Jak to co powiemy, że piękne. Azalio wszystkie lepiuszki Twojej Tusi mi się podobają. Ale gdybym miała wybierać, to kotka.Z tego co czytam, to talent ma po babci. Trzeba to pielęgnować.Pozdrawiam Tusię i Ciebie Azalio.

anastazja pisze...

Czyli wszystko jasne.Już wiemy, po kim ten talent.Musisz być dumna babciu Grażynko.

Maja pisze...

lisek jest wspaniały! **

artesania pisze...

Zdolna wnusia. Ma dużo pomysłów, fantazję i jak widać wyobraźnię. Wszystko super, kotek słodziutki. Pozdrawiam Ewa

Anonimowy pisze...

Przepraszam, gapiszon ze mnie. Gabrysia, wiesz, ta z Bielska.

be_jotka pisze...

Będę powtarzać się, ale nie można inaczej, jak ogląda się takie cudeńka - to jest THE BEST :)

Pozdrawiam Ciebie Azalio i młodą artystkę Tusię ♥♥♥

Marcia pisze...

Witaj ..ale śliczne kotek i lisek bardzo mi się podoba....mam propozycję dla Tusi , uwielbiam zebry i żurawie może bys ulepiła ????? Przyjmujesz wezwanie???
Sciskam cie Azalio..bużka

uleczka pisze...

Ależ Ona zdolna. Jakie misterne i śliczne te wszystkie prace. Ma dziewczyna talent tylko pogratulować i podziwiać