Translate

piątek, 22 lutego 2013

Na przekór zimie

Za oknem zawierucha, sypie, mrozi, że strach wyściubić nos. Miało być podobno ocieplenie, ale wcale na to nie wygląda, więc zaszyłam się w domowych pieleszach i robię rekonesans po blogach robótkowych. Natrafiłam na kilku blogach na wysyp jajek wielkanocnych. Zachciało mi się jajuszek. Wygrzebałam w pudle dwa jajca styropianowe, takie dość spore i dalej do roboty. Mam i ja, jaja!



Fotki jak zwykle robione komórką i takie niemrawe, ale widać o co chodzi. Moje jaka-kurczaczki posadziłam na zielonej trawce i już mi wiosennie.

Barbajatoja chciała zobaczyć czapkę z poprzedniego wpisu na głowie. Pokazuję nie na głowie, tylko na baloniku.

   
Czapeczka ma piękny wrzosowy kolor, a tu wyszedł spłowiały. Trochę za bardzo nadmuchałam balonik i wzór się rozciągnął, ale na głowie jest bardziej ścisły.


Zrobiłam błękitną torebeczkę, średnica 17 cm. Muszę jeszcze wszyć podszewkę,  zapięcie i uformować.



 Miała być dla wnuczki mojej sąsiadki, ale gdy już miałam skończoną, sąsiadka zmieniła zdanie co do koloru. Teraz ma być czerwona  z czarnym szlaczkiem.  Klient nasz pan, więc robię czerwoną.
Już się zawzięłam i zamierzam niebawem kupić aparat cyfrowy, bo fotki z komórki, to badziewie. Coś widać, ale robótki wiele tracą.
Miło mi, że zaglądacie i komentujecie. Pozdrawiam serdecznie


15 komentarzy:

elka pajaczek pisze...

Czapka super. Pozdrawiam Ela.

azalia pisze...

Robiłam według Twojego wzoru, ale coś mi za duże dziury wyszły. U Ciebie jest ścisło. Może to kwestia gatunku włóczki? Pozdrawiam

JaGa pisze...

Bardzo podobają mi się te jajeczka, akurat na święta nadchodzące.
Czapeczka też ładna, a wrzosowa jest jeszcze piękniejsza.
Pozdrawiam serdecznie.

barbaratoja pisze...

No i teraz świetnie widać wzór na czapce.
Ja robię zdjęcia czapek na dużej szklanej kuli;-)

azalia pisze...

Nie mam kuli, Basiu. Balonik dmucham do odpowi9edniego rozmiaru i mam "głowę".

azalia pisze...

Marylko, mam już chętnych na jajca:-)))

Anonimowy pisze...

Pomysł na wielkanocne jajka świetny:-) Wiesz, ja mam kurki robione na szydełku czy drutach, nie wiem, bo kupiłam te kurki na jakimś kiermaszu wielkanocnym kilka lat temu. Pewnie i Ty byś wykombinowała sposób robienia. Kurki są wypchane watą, maja dziób, grzebień czerwony. Bardzo ciekawe. Może Ci zdjęcie wysłać? Ale też tylko komórką mogę zrobić.

notaria

azalia pisze...

Wyślij zobaczę, może odgapię.

Anonimowy pisze...

Wysłałam na maila. Mam nadzieję że masz.

notaria

azalia pisze...

Dostałam. Zaraz będę próbować dziergać. Dzieki

Joanna Rodowicz pisze...

Kurczaczki jajkowe są cudne. Torebka swietna. Ja swoją noszę prawie na okrągło,( tak jak jest wydziergana! ha ha) Pozdrawiam!!

Grasza44 pisze...

Grażynko pobuszowałam tu trochę....i powiem Ci, że jestem zachwycona!!! Zresztą na temat Twoich zdolności już się wypowiadałam...nieraz!!! Piękne jajeczka ...a Wielkanoc niedługo, więc gotowce jak znalazł!!! Rewelacyjna torebeczka i w takim ślicznym kolorze!!! Tutaj można odpocząć i oko nacieszyć, dzięki Ci za to!!!! Pozdrawiam serdecznie i cieplutko!!!

azalia pisze...

A ja na okrągło myślę czy torebka jeszcze Ci służy. Ale skoro piszesz, ze ja używasz, to znaczy, że służy dobrze. Pozdrawiam

azalia pisze...

Grażynko, wiem, że Ty lubisz robótki i kolorki. Buszuj ile chcesz, jeśli poprawi Ci to nastrój. Serdeczności

Mariola Wichrowska pisze...

Słodkie kurczaczki :)
Czapka też mi się podoba :)