Translate

środa, 6 marca 2013

Dostałam prezent.






Sówki znowu do mnie przyleciały. Takie maleńkie, kilku centymetrowe. Wyrabiam resztki włóczki, nie marnuję nawet krótkich kawałeczków. Zrobiłam się oszczędna. 






Czapeczka dla kilkumiesięcznej panienki. Nie było modelki pod ręką, więc użyłam balonika. Bardzo fajnie służy do przymiarek czapeczek. Dmucham do odpowiedniego rozmiaru, zawiązuje i mam model główki.



Ta czapeczka powstała też w ramach "sprzątania szuflady z włóczkami". Fotka pstryknięta w towarzystwie filiżanek, a z boku wielkie styropianowe  jajo w trakcie obrabiania. Trochę tu bałaganu, ale nie zdążyłam uprzątnąć, bo "fotografka" pstryknęła komórką bez ostrzeżenia. Od następnego wpisu będą już fotki robione aparatem przez mnie, bo wczoraj dostałam w prezencie malutką cyfrówkę. Cieszę się jak dziecko. Czekam na zamówione akumulatorki, a w międzyczasie uczę się obsługiwać aparat. Mam tremę, jak przed pierwszą randką. Lubię robić zdjęcia, mam Minoltę i czasem klikam, ale nie można przenieść fotek do komputera. Teraz to będzie prościzna. Nie wyobrażacie  sobie  jak bardzo się cieszę. Mam tyle robótek do obfocenia.
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających moją stronę.

5 komentarzy:

Mariola Wichrowska pisze...

To teraz będzie tu duuuuuużo zdjęć :D
Uwielbiam sówki :D

Agnieszka pisze...

Sówka świetna. Resztki dobrze wykożystane:)
Czekamy na foty:)

Azalia pisze...

Witaj. Masz rację, będzie duuuuużo zdjęć. Pozdrawiam

barbaratoja pisze...

Też się cieszę,że masz aparat. Będę częściej oglądać twoje prace.

Maya pisze...

Super dziergatki :)). Fotki mozna przenieść przez kartę pamięci dołączając do usb czytnik. Być może w laptopie go masz, więc nie musisz kupować. Pozdrawiam.