Translate

środa, 20 marca 2013

Przerwa w kręceniu zamotek

Na chwilę chowam młynek, bo mam pilne dwa zamówienia. Jedno na dwie sowy;dużą i małą, a drugie też na dwie sowy, ale płaskie, do zawieszenia na ścianie ze schowkiem-kieszonką. 
Czekam na włóczkę i trochę dłubię. Podobają mi się broszki - rafa koralowa. Jedną zrobiłam i ozdobiłam poprzednio pokazywaną zamotkę, a teraz zaczęłam drugą, z cieniutkiej zielonej włóczki, wkończoną na brzegach kordonkiem. 





 

Do środka włożę duży drewniany koral albo kulkę z wlóczki, jeszcze nie wiem. 

Kiedyś wydziergałam torebkę dla siebie. Mam ją kilka miesięcy i dobrze się sprawuje. Nie pokazywałam jej, więc robię to teraz. Torebka ma dwa paski. jeden długi, a drugie krótki. Jest dość duża, ponad 30 cm średnicy. Lekko usztywniona i zapinana na zamek błyskawiczny pod klapką.


Do kompletu zrobiłam portfelik, zapinany na zamek. Jest już dość zużyty i muszę zrobić nowy, bo się zmechacił od częstego używania.  Ten portfelik i torebka, to moje pierwsze robótki. Portfel jest trochę niewydarzony, ale go lubię.

 
   Dzisiaj zdjęcia wyszły dobre, bez przekłamania kolorów, a nic nie kombinowałam w aparacie.

Na zakończenie zdjęcie z uciekającą zimą, robione  dzisiaj  z  mojego podwórka.


Oby tak dalej, prawda?
Pozdrawiam i macham przyjaźnie z górki.

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Co rusz zachwycam się twoim dziełem (ami), Azalio, ech...Buziolki:) Laura

Mariola Wichrowska pisze...

Śliczna ta torebka :)
Pozdrawiam :)

anastazja pisze...

A u mnie dzisiaj wróciła zima,zaśnieżyło od nowa ,a już miałam nadzieję,że poranny deszcz trochę stopi tego śniegu.
A popołudnie przyniosło nowe śnieżyce.
Torebki zazdroszczę,ale to już wyższa szkoła jazdy.

Anonimowy pisze...

Bardzo gustowna torebka, chociaż osobiście nie lubię brązowego ani jego beżowych odcieni.

notaria

artesania pisze...

Jak dawno u Ciebie nie byłam, a tu tyle cudowności.