Translate

wtorek, 19 marca 2013

Zabytkowe szydelko


Nowy zamotek, tym razem z kordonka. Połączyłam dwie nitki wielokolorowe w tonacjach beżowo-żólto-brązowo-zielonych. Ukręciłam ponad trzy metry. Zamotka jest leciutka, lekko się lejąca. Do letniej sukienki albo delikatnej bluzeczki w sam raz. Nazwałam tę zamotką - wiosenna. 
Broszka zapinka tzw "rafa koralowa" i w środku zielony ozdobny guzik. Całość jest prawdziwie wiosenna.
 
Pobawiłam się troszkę kawałkami ukręconych włóczek.Ułożyłam w zygzak i ściągnęłam nitką. Powstał zgrabny kwiatuszek, który obrobiłam po obwodzie kordonkiem. Środek też z kordonka. Może być broszką, a może aplikacją.



Z   rozpędu zaczęłam robić komplet podkładek z białej włóczki. Na razie jest jedna, reszta się robi.



A to moje ulepszone szydełka.  Oblepiłam modeliną, uformowałam, ugotowałam i mam szydełka z rączkami. 






Na zdjęciu poniżej,  szydełko-zabytek. Ma więcej lat ode mnie. Zrobił go mój tata dla mamy po ślubie. To szydełko ma swoją historię. Mama robiła nim serwetki, firanki zaraz po wojnie,  a potem przeróżne części garderoby dla nas i dla siebie. Szydełko jest dwustronne, z perfekcyjnie wypiłowanymi końcówkami. Jedna grubsza, druga cieniutka do kordonka i nici. Tym szydełkiem uczyłam się pierwszych ściegów i swego czasu robiłam dla siebie bluzeczki i sukieneczki dla mojej córci. Potem poszło w zapomnienie, a teraz je wygrzebałam. Mało z niego korzystam, ale mam na pamiątkę.


Fotki można powiększać przez kliknięcie. 
Nadal mam problem z aparatem. Coś przycisnęłam nie tak jak potrzeba i zdjęcia są paskudne. za dużo światła... Nie mam pojęcia. Brakuje mi  polskiej instrukcji i w tym jest problem. Muszę trenować, może się oswoję. Pozdrawiam 
U mnie wiatr wieje i wyje, aż mi skóra cierpnie.

8 komentarzy:

Mariola Wichrowska pisze...

Oto szydełko z historią :)
Bardzo podobają mi się te kwiatuszki , broszka by z nich była idealna ;)

Mam prośbę, zagłosujesz na mojego pieska?
Dżala nr 7
http://klubkotajasna8.blogspot.com/2013/03/gosujemy-konkurs-marzec-2013.html

azalia pisze...

Wczoraj oddałam głos. Dżala pnie się w górę.

Anonimowy pisze...

Śliczności!!! Co do instrukcji... Wpisz w google markę aparatu, wpisz obok instrukcja... Znajdziesz w tłoku tematów. A potem wystarczy zapisac na dysk i po kłopocie. Pozdrawiam:) Laura

JaGa pisze...

U mojej mamy też takie szydełko - zabytek się zachowało.
ładnie te kolory zamotka s zgrane.
Pozdrowionka.

azalia pisze...

Mayu, instrukcję mam po angielsku, w googlach jest taka sama. Nie ma tłumaczenia, i stąd moje problemy, Pozdr....

azalia pisze...

Marylko, kolorki to zasługa kordonka, akurat miałam melanżowe w takich kolorkach. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Masz już wiosenne pomysły zamotkowe :-) I kolory też. A szydełko z historią wyjaśnia, skąd u Ciebie takie zdolności i zamiłowanie do dziergania.


notaria

azalia pisze...

Notario, nie wiem jak do końca jest z tym zamiłowaniem, bo dawniej nie lubiłam dziergać. Parę rzeczy zrobiłam raczej z konieczności,niż dla przyjemności, a nawet miałam lekki "wstręt" do serwetek, koronek i innych dziergadeł szydełkowych. Mama zawsze się tym zajmowała i w domu było pełno serweteczek, firaneczek i koroneczek. Teraz mnie opętało i nie popuszcza.