Translate

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Będzie Candy

Pod ostatnim postem Aajek zaproponował, żebym postarała się o towarzystwo dla samotnej sówki. 
U mnie, jak w banku. Mówisz, masz.
Nad ranem poczułam twórczą wenę i "urodziłam" sówka. Zamierzałam zrobić elegancika, a wyszedł prawie  Chuck Norris. Jak zawał, tak zwał, ale razem jest im dobrze co zaraz zobaczycie. 
Tak się prezentuje solo.



A tu już z damą swojego serca.


Poloneza czas zacząć, można rzec, patrząc na nich.

24 kwietnia stuknie roczek mojemu blogowi. Wypadałoby ogłosić Candy. Nie wiem jak się do tego zabrać, więc bardzo proszę Basię z blogu "Minął dzień" o pomoc, bo Barbaratoja jest sprawczynią mojego dziergania i założenia blogu. Podglądałam, podglądałam, aż pozazdrościłam i zaczęłam dzierganie i blogowanie. Matka chrzestna proszona jest do tablicy. 
Pozdrawiam serdecznie i czekam na wskazówki co i jak.  


14 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Śliczna parka. Bardzo szybko "urodziłaś" :)
Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

nie żebym Ci źle życzył, ale jeśli ból zęba tak inspiruje, to już nie wiem, czy trzymać kciuki aby przestało boleć, czy pozwolić aby powstawały nowe arcydzieła na szydełko i bolący ząb... para wspaniała!!! Serdeczności. Aajek

anastazja pisze...

Baaardzo pięknie im razem...może jeszcze jakie dzieciątko,żeby była prawdziwa rodzinka?

Mariola Wichrowska pisze...

Śliczna parka :D

Azalia pisze...

Mam wprawę,haaaa...haaa:-)))))

azalia pisze...

To nie ząb, to Ty zainspirowałeś!!!
Ściskam

Azalia pisze...

No masz, następna kusicielka. Pomyślę, może coś wykombinuję, tylko niech mi już nikt nie proponuje dziadka, babci i wujków.
Pozdrawiam, Basiu

Azalia pisze...

Chyba jeszcze będzie przychówek:-))))

barbaratoja pisze...

No i w czem problem?, Właściwie to nie ma żadnego problemu, wejdź na blog kogoś u kogo właśnie teraz trwa rozdawajka. Poczytaj sobie zasady i te które Ci najbardziej odpowiadają przepisz do siebie.
Możesz napisać tak jak ja pod swoją rozdawajką . Komentarz z wyraźnym zaznaczeniem CHCĘ jest ważny,ja nigdy nie wymagam banerka w pasku bocznym (większość i tak wstawia), nie trzeba być u mnie obserwatorem , czasami trzeba samemu posiadać blog.Mnie często warunek bycia obserwatorem odstrasza, bo mam już kilkaset blogów w czytniku i niedługo doby nie starczy by je chociaż po łebkach przejrzeć. Jednak warunek zostania obserwatorem powoduje,że również po zabawie uczestnicy jej będą na bloga zaglądać.
Można tak jak tu u Wioli http://pod-czworka.blogspot.com/2013/04/rocznicowe-candy.html. Podobno takie zwykłe rozdawajki są niezgodne z prawem, dlatego czasami są nazywane konkursem , stawiany jest dodatkowy warunek np napisz żart i wtedy nie ma losowania tylko jest wybór.
Można tak ; http://inkysky-art.blogspot.com/2013/02/wiosenna-rozdawajka.html
Ty to wszystko wiesz, tylko sobie żarty robisz ze mnie ?
Nazwanie mnie matką chrzestną, to dla mnie wyróżnienie , Twój blog to moje pierwsze dziecko nie rodzone ;-)
Jak tylko ogłosisz candy, rozdawajkę, cukiereczka, czy jak tam nazwiesz to ja zaraz się wpisuję.
Jeszcze jedno można napisać i pokazać co się chce rozdać, może to byc tajemnicą, aha i data zakończenia jest ważna i nie ociąganie się z ogłoszeniem wybranej .
Dałam się podpuścić?
pozdrawiam Basia

Azalia pisze...

Co Ty taka podejrzliwa? W zasadzie to wiedziałam, ale co to szkodzi upewnić się u kogoś zaufanego i wytrawnego w tej materii.
Ps. Myszki już nie mogą się doczekać kiedy polecą do Ciebie.
Leniwa jestem i ten cholerny ząb daje mi w kość. Powolutku wypuszczę myszki. Pozdrawiam

artesania pisze...

Idziesz jak burza, tyle nowego i ciekawego u Ciebie. Parka urocza.

Azalia pisze...

Ewo, raz jak burza, a raz jak żółw. Może powstanie sowia rodzinką, bo mnie się też podoba ta parka. Pozdrawiam

barbaratoja pisze...

Nie podejrzliwa, tak tylko mi się napisało ;-)))
Zaufany, wytrawny, ojej jak to zabrzmiało!

Baya pisze...

Bardzo mi się podobają te sówki.
Z niecierpliwością czekam na candy:)