Translate

czwartek, 4 kwietnia 2013

Recykling

Miałam  sweter. Gruby, ciepły i milutki, ale się wziął i zużył. Porozciągał się, zmechacił. Szkoda wyrzucić, a do noszenia już się nie nadawał, więc część sprułam, a z jednego rękawa zrobiłam czapkę. Złożyłam rękaw na pół, z jednej strony ściągnęłam mocną nicią, drugi koniec wywinęłam w mankiet, obdziergałam włóczką, na czubku w miejscu zszycia przyszyłam duży guzior i mam czapę na wiosenną zimę. Pół godziny roboty i czapka gotowa.








W przypływie weny na porządkowanie resztek  włóczki popełniłam kilka ozdóbek gumek do włosów.



Muszę się pochwalić prezentem od wnuczki. Urocza salamandra z modeliny zagościła u mnie w domu.



A za oknem nadal zima.












1 komentarz:

artesania pisze...

Grunt to dobry pomysł - bardzo fajna czapka.