Translate

czwartek, 2 maja 2013

Majowo

Pierwszy maj minął, dzisiaj jest drugi dzień i zamiast pięknej zapowiadanej pogody, ulewa na sto fajerek. Wszystkie plany wzięły w łeb. Moje roślinki w doniczkach aż się proszą o posadzenie do ziemi, ale jak w taką ulewę?
Dynia już wychodzi z doniczki( a może to nie dynia tlko arbuz, już mi się pokićkało) , słoneczniki wyrastają nadmiernie, a pogody nie ma do sadzenia.



Jestem kiepską ogrodniczką i nie zawsze udaje mi się coś wychodować. Może w tym roku coś się urodzi. 

W czasie niepogody dzieci się nudzą, a ja dziergam. A  że mam prawdopodobnie ADHD, o czym nikt nie wie, to zaczynam kilka robótek jednocześnie. 
Następna torebka na zamówienie. To dopieo początek. Reszta ma być czarna, tak sobie zażyczyła młoda dama. 



Następna, tym razem kwadratowa. To jest przód, tył i klapka będą żólte z zieloną obwódką. 



Niedawno kupiłam dla córki śliczną sukienkę z bawełny robioną szydełkiem. Kolor piaskowy z nitką lekko błyszczącą. Sukienka śliczna, na wysoką osobę, ale  niestety, wszystko leży pięknie poza górą. Do tej sukienki potrzebny jest spory biust, a moja córka ma mikro w biuście i góra jest za szeroka. 





Można w niej zmienić guziczki, bo te są mało ekeganckie. Jeśli ktoś miałby na ochotę, to prosze o maila. Kiecka jest niedroga i w bardzo dobrym stanie.  

Brak komentarzy: