Translate

czwartek, 27 czerwca 2013

Kosz kwiatów

Ufff... Ukończyłam! W pewnej chwili zwątpiłam czy dam radę "powsadzać" kwiatki, listki  do koszyka. Próbowałam łączyć kwiatki z sobą, z listami, szydełkiem i łańcuszkiem, ale mi nie wychodziło tak, jak chciałam. Dzisiejszej nocy mnie olśniło. Przykleiłam elementy Magickiem do siatki, a potem gdy klej wysechł, od lewej strony wszystko przyszyłam. Za parę godzin godzin poleci do właścicelki. Może się spodoba, chociaż  Jej zamysł był trochę inny.

Wersja pierwsza


Wersja druga


Wybrałam wersję pierwszą.

Po godzinie coś jeszcze dodałam i ta wersja jest już ostateczna.


Kosz można poszerzyć, to znaczy lekko rociągnąć całość na szerokość i będzie bardziej okazały.



 Wprawdzie nikt nie pokazuje lewej strony robótki, a ja pokażę, a co mi tam.


A to mój pierwszy wydziergany  maczek. Rozsiadł się dumnie w środku   koszyka. Chciałam go usunąć, bo taki inny od pozstałych kwitaków i duży,jaskrawy, lecz się nie ruszył z miejsca i musiałam zostawić.


Muszę jeszcze odpowiednio spakować tę oryginalną serwetkę koszykową, trochę się przesapać, a potem droga na pocztę, żeby kwiaty dotarły na poniedziałek, jeśli poczta dotrzyma słowa i priorytek będzie priorytetem. Ostatnio wysłałam przesyłkę priorytetową 19 czerwca, a do adresata dotarła 25.
Pozdrawiam i zmykam. 

18 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Szanowni Państwo - czapki z głów!!!Pomysł i wykonanie rewelacyjne!
jeśli o poczcie polskiej mowa: we wtorek 18 bm wysłałem z Pruszkowa do Węgrowa ( około 100 km) kartkę z życzeniami dla Wandy - jeszcze wczoraj jej nie dostała; osiem dni to zbyt mało...
Azalio, chylę niziutko czoła przed Twoim talentem. Serdeczności - Aajek

barbaratoja pisze...

Już chwaliłam!!!!

madebymali pisze...

Piękne są te Twoje kosze:)

Małgorzata pisze...

Świetny pomysł! Efekt końcowy UROCZY!!! pozdrawiam:)

Hania pisze...

Wygląda bardzo okazale :)
Pozdrawiam

Azalia pisze...

Aajeczku, Ty wiesz jak mnie pogłaskać. Aż tak niziutki się nie schylaj, bo kto Ci będzie robił okłady na guza?(!).
Dzisiaj, wysyłając "kosz kwiatów' pytałam na poczcie od kogo zależy termin dostawy i dowiedziałam się, że od poczty docelowej. Pozdrawiam serdecznie.

Azalia pisze...

A dwa razy nie można???:-)))))

Azalia pisze...

Oby tylko się spodobał właścicielce. Pozdrawiam

Azalia pisze...

To się cieszę. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Jest okazały - 40x46 cm. Pozdrawiam

art - AB pisze...

O faktycznie kwiatowo:)maczek rewelacyjny, a całość cudowna. Nowa właścicielka wyjścia innego nie mam jak zakochać się w tym koszu kwiatów:)

notaria pisze...

Wersja ostateczna cudna :-) Maczek w sam raz, wnosi radość.

Azalia pisze...

Notario, kamień spadł mi z serca. Słyszałaś jaki łonmot?

Azalia pisze...

Witaj, Aniu. Oj, chciałabymn, żeby się spodobało moje "dzieło" nowej właścicielce. Pozdrawiam

karto_flana pisze...

Z pewnoscia sie spodoba- bardzo okazale sie prezentuje :) Ja tez niebawem na poczte wyruszyc musze, ale o tym na razie cicho-sza, bo to niespodzianka ;)

Azalia pisze...

Niespodzianka? Dla kogo? Miało być cicho-sza. Nie pytam więcej. Pozdrawiam

artesania pisze...

Kosz prezentuje się bardzo ładnie. Maczek prześliczny.

Azalia pisze...

Już jest u nowej właścicielki. Czekam na wrażenie.