Translate

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Zdziwienie

Wczorajsza popołudniowa burza bezczelnie gościła przez całą noc. Całe szczęście, ze już sobie poszła.  Słońce z trudem przedziera się przez chmury i mam nadzieję, że mu się uda.
Niewiele wczoraj zrobiłam, bo zapatrzyłam się na filmy w tv. Zaliczyłam cztery, ostatni skończył się o 3.30 rano. Och, jak ja lubię Richarda Gere. Filmy z nim mogę oglądać bez przerwy i to obojętnie czy gra pozytywne postaci czy negaty. To mój ideał mężczyzny. Ale nie o nim miało być, to tylko  tak przy okazji.
Coś robiłam między jednym, a drugim filmem. Drobiażdżki, kwiatki, jak zwykle, bo trochę mi zabrakło do kosza kwiatów. W ogóle, to zrobiłam sporo kwiatuszków, żeby mieć wybór. Codziennie coś dorabiam i wciąż jestem niezadowolona.  Wczorajsze są takie sobie. Lepiej wyglądają na  żywo, niż na fotce. 



Wyszłam w południe do ogrodu i pstryknęłam zdjęcie kwiatom jaśminowca. Od lat mam go w ogrodzie i w wazonie przed oczami, a dopiero dzisiaj przyjrzałam się dokładnie pojedyńczym kwiatuszkom. Zdziewnie było wielkie, bo układ pęcików w środku korony jest idealnie symetryczny, w kształcie kwadratu. Jakaż ta natura jest zmyślna i matematycznie dokładna? 


 Cztery główne płatki i czworąkątny układ pęcików i to dokładnie po przekątnej. Coś niesamowitego?!  Nie mam  pełnego jaśminowca i nie wiem jak tam układają się pręciki. Może ktoś z Was ma i wie? Ot, taka ciekawość mnie naszła. Miłego tygodnia życzę.

  

10 komentarzy:

Hania pisze...

Bardzo ładne kolorowe kwiatki, te szydełkowe i te naturalne :)
Pozdrawiam

karto_flana pisze...

Ja tez uwielbiam Richarda Gere! A kwiatki sliczniutkie. Pozdrawiam!

Czarna Jagoda pisze...

Ha! dzięki tobie wiem, że jak wracam z autobusu do domu do właśnie jaśmin tak cudnie pachnie. Naprawdę nie wiedziałam, a zapach piękny :) Twoje kwiatki też cudne :)

Azalia pisze...

Próbuję różne kombinacje. Pozdrawiam

Azalia pisze...

To jest na dwie fanki. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Nie żartuj, nie wiedziałaś, że to jaśmin? Teraz już nie zapomnisz. Pozdrawiam

notaria pisze...

A ja przez dwie noce walczyłam z ulewami i wylewałam wodę z piwnicy , garażu i kuchni. Dzisiaj było dopiero ładnie, wyjrzało słońce. Nie przyglądałam się tak dokłądnie jaśminowi, wystarczał mi jego zapach. Muszę zajrzeć do moich kwiatków i sprawdzić te pręciki ;-)

Azalia pisze...

A u mnie bez przerwy pompa. W pwinicy mam wodę tylko na posadzce, ale w domu rodzinnym w Czechwicach jest masakra. W piwnicy woda do sufitu i nie ma jej gdzie wylewać, bo z podwórka zrobiło się jezioro. Brat z bratową koczują tam od piątku i pilnują. Całe centrum Czechowic pod wodą, tory kolejowe, ulice nueprzejezdne. Dobrej nocy.

Agnieszka pisze...

Ślicnze kwiecie no a z tym jaśminem to też nigdy nie przyglądałam się co w środku i jak się układa. No i prosze kwadrat jak nic. Szkoda, że muszę czekać cały rok żeby osobiście sprawdzić.

Azalia pisze...

U nas jeszcze kwitnie, a u Ciebie już nie? Pozdrawiam