Translate

wtorek, 9 lipca 2013

I znowu kwiatki

Pokazany wczoraj  kwiatek według nowego wzoru znlazł  właścicielkę. Trochę go przyozdobiłam i jutro pofrunie do Tarnowa. 


Po obróbce, wygląda tak:




A wyglądał tak:



Na pierwszym zdjęciu jest prawdziwy kolor.
Z kwiatka zrobiłam broszkę. Listki trochę zmieniły kolor. W rzeczywistości są takie same, a tutaj każdy innego koloru. 

Z kilku nitek kordonka o różnych kolorach wydziergałam  broszkę. Skromniutka, ale mnie się podoba.



Teraz odkładam kwiatki na bok, bo robię duuuużą sowę. Muszę się spieszyć, bo niewiele  czasu zostało do wyznaczonego terminu.  Malutkie sówki dziergam szybciutko, a duże  wolniej.  Może zdążę? 
Lato się panoszy, pogoda cudna i nie chce mi się siedzieć w domu z szydełkiem. Nie potrafię się skupić na robocie, leżąc na leżaku pod wierzbą. Wszystko mnie rozprasza. A to koty wyczyniają dziwne harce, a to ptaki fruwają nad głową albo ćwiergolą jak oszlałe, a to dzieciaki z sąsiedztwa rozrabiają, czasem im wpadnie piłka akurat do mnie i muszę się zebrać, żeby im odrzucić, ech... Fajnie jest na dworze, ale za dużo wrażeń. 
Pozdrawiam, do następnego wpisu.

7 komentarzy:

Agnieszka Laviolettee pisze...

Sowę? A to jestem ciekawa! najbardziej podoba mi się ten pierwszy kremowy kwiatek, taki delikatniuski:)

anette196 pisze...

Kwiatek po "liftingu" super. Czekamy na sowę :)

CreaDiva pisze...

Śliczne kwiaty - oba bardzo mi się podobają :-)

Czarna Jagoda pisze...

Śliczny ten kwiat :)))

anastazja pisze...

Czarodziejka...

peja0515 pisze...

Ten prawdziwy kolor bardzo mi się podoba. Kwiatek śliczny. Najbardziej mi się podoba. Pozdrawiam!

darakw pisze...

Nigdzie jeszcze nie widziałam tyle różniastych kwiatków. Skąd Ty pomysły na nie bierzesz? :)