Translate

poniedziałek, 29 lipca 2013

Mała korekta

Musiałam coś dodać, to zrobionej makatki - "kosz kwiatów", bo wydawała mi się łysa. Dodałam frędzle, cienki drążek w górnym brzegu i sznureczek do zawieszenia. Teraz jest moim zdniem dobrze. Prawdziwa makatka. Bardzo ejstem ciekawa czy spodoba się moja robótka nowej właścicielce. 


Teraz widzę trochę niedoskonałości, ale już za późno. Makatka w drodze. Następna będzie lepsza. Jak się patrzy an robótkę "na żywo", to nie zawsze widać błędy, dopiero na zdjęciu wyłażą. Pocieszam się, że nie są one duże i jak to się mówi " ujdą w tłoku". Muszę trochę odpocząć, bo się mocno nadziubdziałam przy tej makatce. Wydaje się, że to prościzna, a jednak wymaga pracy,  czasu i cierpliwości. 
Dziękuję za zaglądanie i zostawianie komentarzy. To działa motywująco. Każdy, kto dzierga czy coś tworzy wie o tym. 
Pozdrówki zostawiam. 

18 komentarzy:

barbaratoja pisze...

ano, wiem coś o tym ;-)
Z frędzelkami wydaje mi się,że lepiej .

Czarna Jagoda pisze...

Żadnych niedoskonałości nie widzę :) piękna praca :)

Halina Bulas pisze...

Podoba mi sie ale mnie sie podoba lepiej taka sowka jaką Ty robisz.Jest piękna taka makatka.Fajnie sie Ciebie czyta.Azalio napisz mi na meila co sie dzieje wogole się nie moge zalogowac.Napisz mi jak Ty sięlogujesz.Ja piszę w google blog.pl p potem mi wyaskakuje takie okienko w ktore wpisuje swojego maila i hasło i bardzo dlugo czekam po wpisaniu maila i hasla na zarzadzj blogiem.Chodzi o Onet.Okropnośc.Nie mogę od 2-ch dni nic zrobic.Pozdrawiam jak znajdziesz chwilę czu polecam się pamięci.

karto_flana pisze...

SWietnie wyglada ta makatka :)

Mariola Wichrowska pisze...

Ciekawa :) Nigdy jeszcze takiego czegoś nie robiłam :)

anastazja pisze...

Chyba miałas bardzo dobry pomysł...

Anonimowy pisze...

Osoba dla ktorej zrobilas te makatka "kosz kwiatow" jest zachwycona, nie mogla znalesc slow na opisanie zachwytu.Ja oraz obdarowana DZIEKUJEMY SERDECZNIE Pozdrawiam z Bozena NYC

Azalia pisze...

Bożenko, pewnie słyszysz jak spada mi kamień z serca? Cieszę się bardezo. Dziękuję za info.

Azalia pisze...

Chyba tak, Basiu. Ja zawsze coś poprawiam, dodaję.

Azalia pisze...

To mój pomysł, bo też nigdzie tego nie widziałam:-))

Azalia pisze...

To się cieszę:-)

Azalia pisze...

Halinko, tak już będzie, bo znowu coś ulepszyli. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Eee, są i to dużo. Ja z początku też nie widziałam:-))

Azalia pisze...

Basiu, lepiej z frędzelkami? To się cieszę:-))

notaria pisze...

A ja chce powiedzieć, napisać, że chociaż makatka bardzo ładna i przypadła do gustu nowej właścicielce, to osobiście wolałabym jednak tamto poprzednie wcielenie kosza kwiatów, czyli bez podkładu i jako serwetka. Tak już mam ;-) Inny gust ;-)Ale to chyba dobrze, bo rpzeciez każdemu podoba się co innego. Pozdrawiam z "zadupia" :-))

Azalia pisze...

A wiesz, byłam pewna, że tak napiszasz, haa...haa.. Bardzo dobrze, że są różne upodobania. Ty jeszcze na "zadupiu"???
Żniwa już się kończą, co tam robisz tak długo?

notaria pisze...

Po pierwsze, u mnie żniwa dopiero się zaczynają. Po drugie, ja nie mam osobiście żniw, za to mam OGRÓD warzywny, zbiory trwają cały czas. Te największe dopiero przede mną: cebula, marchew, pietruszka, cukinia, kapusta, rzepa ... Fasola na szczęście już się skończyła. Wszystko to, cholera, posiałam, i teraz będę musiała zebrać, zagospodarować. I suszę zioła: estragon, cząber, oregano, miętę - ja to wszystko mam w ogródku i suszę na cały rok. Już nie wspomnę o jabłkach - cały sad. Mam nadzieję, że ominie mnie w tym roku wirowanie miodu, bo nie wrobię, słowo daję. Ale jakoś widzę, że w tym roku będzie jabłek mniej. Zaczynają lecieć śliwki, ludzie, nie wyrabiam :-( nie, daruję sobie, niech sobie lecą!

Od trzech dni maluję płot! Najpierw musiałam wstawić nową furtkę, bo stara się rozleciała. Teraz malowanie, a wczoraj przerwał mi deszcz robotę. I jeszcze chyba - jak starczy sił - będę malować kuchnię (?) Może łazienkę (?) Uff!

Azalia pisze...

Ło matko jedyna!!!