Translate

poniedziałek, 15 lipca 2013

Udało się

Ufff... Wzdycham z zadowolenia, bo udało mi się zrobić kwiatek, który widziałam na jednym z blogów. Wczoraj pokazałam pierwsze próby, a dzisiaj już mogę pochwalić się finalnym produktem. 
Oto i moje cudo. 


Wersja na jasnym tle:



Środkowe płatki można lekko podnieść i mamy kwiatek w 3D:


A tak wyglądało przygotowywanie:



Gdybym robiła z kordonka, to wyszedłby malutki kwiatuszek, a z włóczki wyszła dekoracyjna serwetka, 15 cm średnicy, aczkolwiek wzięłam najcieńszą włóczkę, jaką miałam. 
Płatki dzierga się szybko, tylko z łączeniem są problemy, bo trzeba uważać, żeby równo połączyć. Jestem dumna jak paw, bo udało mi się połączyć bez poprawek.  Zakochałam się w tym kwiecie. Zrobię jeszcze w innych kolorach, jak tylko dostanę nowe włóczki.  

Muszę się Wam  pochwalić swoim pomysłem na utrwalanie włóczkowych kwiatków. Z krdonkiem czy bawełną nie ma sprawy, bo wystarczy krochmal w sprayu, a z włóczką jest kłopot, bo nie każda łapie krochmal, a jak złapie, to zostają smugi. Ja użyłam tego, co mam pod reką.  Lakier do włosów. Spryskałam na próbę trzy kwiatuszki  bardzo mocnym lakierem, poczekałam kilka minut i bomba. Kwiatki się usztywniły rewelacyjnie. Po spryskaniu można  im nadać dowolny kształt.  


  Kolor się lekko pogłębił, a płatki są sztywne jak z plastiku i dodatkowo pachną. W każdej chwili można je zmoczyć w letniej wodzie i lakier puści. 
Wykorzystam tę metodę, jak będę robić następny kosz kwiatów.
Pozdrawiam 



15 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Podpowiedź z lakierem świetna. Teraz to twoje kosze będą jeszcze śliczniejsze!

Anka pisze...

Biało-czerwony kwiatuszek bardzo ładnie się prezentuje, szczególnie w 3D, pozdrawiam :)

Różowy Zakątek pisze...

Cudne kwiatuszki robisz :)

Anonimowy pisze...

Postawiony na sztorc kwiatek bardzo oryginalny. Jak serweta, mówisz? No tak, musi być sporawy. Myślę, ze może zrobić duże wrażenie jako prezent. Uparta jesteś :-)


notaria

Azalia pisze...

Można zrobić jeszcze większy, to zalezy czy się robi pojedynczymi słupkami czy podwójnie nawijanymi. Ten jest z pojedynczych. Uparta jestem? Ja to nazywam "zacięcie ukierowane na efekt".

peja0515 pisze...

Azalio kwiatek rewelacja. Na jasnym tle lepiej się prezentuje. Pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Jesteś bardzo zdolną dziewczyną, kwiatki i wszystkie inne rzeczy wychodzą Ci spod palców jakbyś robiła to wieczność, a zakochałaś się w dzierganiu nie tak dawno.Prześliczne.Pozdrawiam.Jagoda

Azalia pisze...

Nie tyle śliczniejsze, co sztywniejsze:-))

Azalia pisze...

Dziękuję za odwiedziny:-))

Azalia pisze...

Staram się i wciąż się uczę:-))

Azalia pisze...

Ty wybierasz jasne tło, a mnie się podoba na czarnym:-))

Azalia pisze...

Zdokna jak zdolna, ale ciekawa swoich możliwości i uparta, jak napisała Notaria.
Pozdrawiam, Jagódko

blogerzaby pisze...

Kwiatek w 3D bomba ;D Nawet by mi nie przyszło do głowy, że można używać lakieru do włosów na włóczce, kapitalny pomysł ;)

Mariola Wichrowska pisze...

Piękny! Też muszę taki zrobić!!! :)

artesania pisze...

Po ilości Twoich dzieł widzę jakie mam zaległości w podziwianiu. Bardzo ładny i ciekawy kształt kwiatka.