Translate

sobota, 6 lipca 2013

Włoczkowa obsesja.

Spodobał mi się kwiatuszek na zagranicznym bloguhttp://www.youtube.com/watch?v=pdX1uXciqOw  i odgapiłam. Z początku wydawło się trudne, ale po pierwszej nieudanej próbie poszło i jest ok.
Na w/wymienionym blogu jest mnóstwo filmików z robótkami. Warto tam zaglądać.
Chciałam pokazać kwiatek, ale się ulotnił. Nie wiem gdzie go szukać. Jak znajdę, dopadnę, przyciągnę za "kudły" i pokażę.
A teraz pokazuję cudne włóczki, jakie dostałam wczoraj od...  Aż mi się ręce palą do dziergania.  A torba zakupowa jaką dostałam jest powalająca. Juta, to co lubię. A do tego impregnowana i z pięknym nadrukiem. W sam raz na duże zakupy.





Kocham włóczki. To moja obsesja. W głowie buszują projekty. Nie wiem od czego zacząć. Muszę się przespać z włóczkmi. Pozdrówki dla wszystkich.
O! znalazł się kwiatuszek. Chodź tu smyku. Już pstrykam i oto on, najnowszy.




Nie bardzo chciał pozować, więc i fotka taka sobie, ale coś widać.

A tutaj już ma towarzystwo. Błękitną pannę kwatuszkównę.

Razem zawsze raźniej.


3 komentarze:

karto_flana pisze...

Ja tez ostatnio we wloczkowy szal wpadlam... Wiec doskonale rozumiem ;)

peja0515 pisze...

Azalio włóczki piękne. Jak mam być szczera, to kwiatuszek taki sobie. Pozdrawiam i dobrej niedzieli Ci życzę!

darakw pisze...

Wielkie dzięki za link! Rosjanki potrafią, oj potrafią! Rosjanki i Brazylijki. Na brazylijskich blogach też ogrom filmików i tutoriali.
A co do włóczek... Ciekawe, czy moi wszystkie zmieściły by się w dwudrzwiowej szafie?.. A i tak zawsze mało :D