Translate

wtorek, 27 sierpnia 2013

Kwiatki przez sen

Ostatnio mam pod górkę i jakoś odeszła mi ochota na wymyślanie nowych projektów. Ale żeby nie zardzewieć dziergam co popadnie. Dzisiejszej nocy zamiast spać, molestowałam szydełko. Siedziałam w fotelu, drzemałam i między jednym, a drugim przyśnięciem dziergałam. I nawet nie wiem jak i kiedy "zrobiły się"  kwiatusie. Kolorki ostre, energetyczne. Widocznie takie mi były potrzebne. 



A teraz chce mi się spać. Mówię Wam dzień dobry, a sobie dobra noc, i już mnie nie ma. 

11 komentarzy:

Anonimowy pisze...

No nie, siedziała, drzemała w fotelu i szydełkowała. Nie masz litości dla siebie. Powinnaś położyć się grzecznie i odespać stres i zmartwienia. A tu jeszcze kwiatki Ci zakwitły.


notaria

Czarna Jagoda pisze...

Kwiatki śliczne i jestem pełna podziwu, bo ja najpóźniej o 23 padam ze zmęczenia...

anette196 pisze...

Kwiatki takie jakich nam wielu potrzeba - śliczne, energetyczne, jak żywe :)

elka pajaczek pisze...

Witaj nocny marku . Widzę , że w nocy najlepiej Ci się tworzy.
Kiedyś też tak miałam potrafiłam przesiedzieć całą noc i jest efekt
oczy osłabły . Kwiatki śliczne . A kiedy zaczniesz bluzeczkę ?
Pozdrawiam pa.

Azalia pisze...

Mnie się śpi najlepiej w dzień.

Azalia pisze...

A\ ja dopiero o tej godzinie zaczynam żyć:-)))

Azalia pisze...

Anetko, takie kolorki dodają energii:-)))

Azalia pisze...

Ja mam stan oczu stosowny do Peselu. Nie wiem czy się odważę na bluzeczkę. Chciałabym, ale Coś mnie wstrzymuje. Miłego dnia

Ewa pisze...

Kwiatki faktycznie bardzo energetyczne, tak na przekór aurze za oknem ,bo przynajmniej u mnie pochmurno i jakoś tak jesiennie dzisiaj...

ta Magda pisze...

czasem rzeczywiście potrzeba wydziergać coś ładnego i szybkiego - ot tak

karto_flana pisze...

:) Mam nadzieje, ze sie wyspisz kiedys ;) A kwiatki super!