Translate

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Powrót

Niue było mnie w domu zaledwie 4 dni, a mam wrażenie, jakby to było bardzo długo. Wzięłam ze sobą szydełko i włóczkę, ale nic nie robiłam, bo nie było czasu. Biesiadowanie,  rozmowy zajęły mi każdą chwilę. Wróciłam i już zaczęłam coś dłubać. Na strychu wpadła mi w ręce plastikowa osłonka na doniczkę  od lat nie używana.  Miałam zamiar ją wyrzucić, ale wpadł mi do głowy pomysł na uszlachetnienie jej. Nie wiem jeszcze co z tego będzie. Na razie nie wygląda źle. Zabrakło mi sznurka jutowego i muszę odstawić robótkę na później. 

Tak wygląda po zaszydełkowaniu i częściowym oklejeniu sznurkiem.



A to początek szydełkowania:


Ciężko się dzierga, bo sznurek gruby, szydełko 4,5, a otwory sztywne i ciasne. 
Nie wiem jak ją wykończę. Coś na pewno wymyślę, na razie odpoczywam. 
Witam nowych obserwatorów, a wszystkich pozdrawiam.

18 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Fajnie wymyśliłaś!

anastazja pisze...

Tak,tak chwila ,,odwyku,, i wielki powrót.A pomysły ...jak z kapelusza magika wyskakują....

Teresa pisze...

Azalio nawet fajnie to wygląda. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Jak fajnie, to fajnie. Pozdrawiam, Basiu

Azalia pisze...

Oj, Basiu, bo ja zawsze coś wynajdę, co mnie opęta. Buziaki

Azalia pisze...

Zobaczysz jak będzie skończone. Sama jestem ciekawa. Pozdrawiam.

Czarna Jagoda pisze...

Ach super i genialny pomysł. Już mi się bardzo podoba :)

Azalia pisze...

Jagódko, ja sama jestem zachwycona swoim pomysłem. Nigdy wcześniej nie widziałam, żeby ktoś tak robił. Wiem, że można malować,oklejać papierem, gipsem, ubierać w "sweterki" włóczkowe, ale dobrać się do wszystkich dziurek? Czasem ma takie odlotowe pomysły. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Dookoła na samej górze, jako wykończenie, daj coś zielonego, jakieś zwisające listki dwa, trzy, niedużo, albo lekka gałązka...


notaria

Azalia pisze...

A skąd wiesz, że tak zamierzam? Jasnowidzka czy co?

Anonimowy pisze...

Oho, niedobrze, muszę się leczyć...;-)


notaria

azalia pisze...

Ej, tam. To podobno dar.

Ewa pisze...

Super pomysł z tą doniczką :)

CreaDiva pisze...

Świetny pomysł z tym obszydełkowaniem tej osłonki :-)

juta pisze...

A cóż ja, maniaczka sznurkowa mogłabym wyrazić w tym wpisie jak nie swój najszczerszy zachwyt:))))Fantastycznie.Tylko nie do końca pojęłam przyglądając się na sposób wykonywania tej pracy, czemu trzeba było coś kleić?
Bardzo się cieszę,że nie porzucasz sznurka:)))))
Pozdrawiam bardzo serdecznie.

Azalia pisze...

Jutko, nie dało się zadziergać dokładnie, pozostały przerwy między rzędami i musiałam je zakleić. Mogłam zostawić, ale chciałam mieć wszystko zasznurkowane.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny.

art - AB pisze...

Lubię takie przywracanie życia starym, zapomnianym przedmiotom... jestem ciekawa efektu końcowego:)

anette196 pisze...

No chwilę mnie nie było a u Ciebie tyle nowości :) I na dodatek wszystkie baaaardzo ładne.