Translate

wtorek, 20 sierpnia 2013

Rozgrzewka

Ależ się ochłodziło. Tak nagle. Od rana pada i zimno ciągnie po kościach. Dla rozgrzewki zrobiłam parę kwiatuszków. Zawsze to kolorowo, a jak kolorowo, to od razu ciepło. Ja tak odczuwam. Podpatrzyłam nowy wzór kwiatka. Prościzna. Zrobiłam trzy dla wprawy. Połączyłam z listkami, ułożyłam na serwetce i już mi lepiej. Niewiele mi potrzeba do szczęścia. Szydełko, kilka kolorów włóczki i święty spokój. 
To nowy wzór kwiatków.





Czy ktoś odgadnie, który kwiatek powstał pierwszy?  
Pewnie zauważyliście, że  listki przeważnie układam w trójkąt. Tak, bardzo lubię trójkąty. Koła i trójkąty, ale w życiu niekoniecznie. 
A oto cały komplet 



Zaplątały mi się  różyczki, chyba ich jeszcze nie pokazywałam:


Nie wiem do czego mi posłużą, może do jakiegoś nowego kosza kwiatów. 
Zmykam pod kocyk, bo za bardzo się oziębiło. Temperatura w domu dość znośna, tylko paskudna wilgoć ciągnie od okien. Pozdrowienia oczywiście zostawiam dla wszystkich.

8 komentarzy:

Ewa pisze...

Urocze te Twoje kwiatuszki.

Czarna Jagoda pisze...

Nie wiem który pierwszy, ale wszystkie kwiaty bardzo ładne :)

Teresa pisze...

Wszystkie ładne. Azalio może drugi od góry? Pozdrawiam

juta pisze...

Są śliczne.Czyżby miały coś wspólnego z doniczką w poprzednim wpisie:))
Moc serdeczności posyłam.

azalia pisze...

Mam do kwiatków sentyment:-)))

azalia pisze...

Dziękuję i pozdrawiam

Azalia pisze...

Nie drugi, Tereniu. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Haa...haa Skąd wiesz? Pozdrawiam