Translate

wtorek, 6 sierpnia 2013

Sówka przyleciała.

Sóweczki z włóczki zawsze wywołują u mnie uśmiech. U Was zapewne też, bo na wielu blogach fruwają sówki. Moja jest nie tylko wesoła, ale i dzielna. Od dzisiaj będzie pilnować moich dóbr w torebce. Można ją przypinać, przywiązywać do każdej torebki. 



A do tej, zakupowej pasuje w sam raz.


Z przodu jest barwna, jak przystało na płeć piękną, 


Ale z tyłu skromnie.  Przód jest ważny


Młynek jeszcze w naprawie, ale jest nadzieja, że będzie naprawiony. 
Czy u Was też tak gorąco? Ja już ledwo zipię. 
Na razie. 
Pozdrówki zostawiam.

14 komentarzy:

DIYblog3 pisze...

Ślicznotka !

Jolanta pisze...

Sówka jest śliczna!
U mnie upał niemiłosierny. Tak naprawdę to dziwię się, że jeszcze żyję. U mnie przepowiadają zmianę pogody dopiero w piątek - o matko kochana! Mam nadzieję, że przeżyję...
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

Anka pisze...

Sówka jest prześliczna :) Podoba mi się w niej wszyściutko :) Pozdrawiam :)

toja-12 - Irena pisze...

U mnie też sówki wywołują uśmiech - są takie przeurocze:)
U mnie także straszna duchota, którą znoszę z trudem.
Pozdrawiam:)

Joanna pisze...

Urocza sówka :)
Duchota u mnie też panuje, nie da się normalnie funkcjonować, ale jeszcze chwilka, już za momencik obiecują ochłodzenie :)
Pozdrawiam

Azalia pisze...

Dziękuję:-))

Azalia pisze...

Jolu, u mnie nadal grzeje. Żal mi kwiatów i warzyw, bo nie mogą się schować do cienia. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Aniu, to się cieszę. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Sówki mnie zauroczyły i robię je z wielką przyjemnością. Lubię lato, ale upały mnie rozkładają na amen. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witaj, Joasiu
Masz nadzieję, że będzie ochłodzenie? Ja czekam na to, ale żeby nie było zbyt zimno. Taka nasza natura, że nie można nam dogodzić, haaa..haaa Pozdrawiam

blogerzaby pisze...

Prześliczna sóweczka :)

Azalia pisze...

Bardzo mi miło, ze tak uważasz. Pozdrawiam

artesania pisze...

Ależ ona śliczna !!!

Azalia pisze...

Miło mi, Ewuniu:-))))