Translate

piątek, 27 września 2013

Motylkowo

A jednak się obijam. Nie wiem czy to zmiana pory roku czy przesyt szydełkowaniem. Może to i to. Mniej dziergam, niż poprzednio. Coś tam robię, ale to mało, a powinnam więcej, bo mam kilka zamówień. Dzień za dniem śmiga, a ja stoję w miejscu. Nie mogę przyzwyczaić się do  zmian temperatury. Gdy nie palę w centralnym, to mi zimno, a jak rozpalę, to mi gorąco. Otwieram i zamykam okno, otwieram, znowu zamykam i tak w kółko. Przy huśtawce temperatury nikomu nie jest dobrze. A może ja marudzę? 
Niech tak będzie. Zostaję przy marudzeniu.  
Wczoraj musiałam coś zrobić, mimo że mi się nie chciało. To coś, to motylek. Takie maleństwo. 


   


Przy motylku trochę się rozkręciłam i z rozpędu dziergnęłam kilka rzędów plecaczka. Jeszcze trochę i będzie koniec. 



Moja blogowa koleżanka przysłała do mnie wczoraj listonosza. Biedaczysko przyszedł na piechotę z paczką i to w ulewnym deszczu. Od razu oczęta mi pojaśniały, bo w paczce były włóczki, czyli to, co może mnie najbardziej ucieszyć. Dostałam wspaniałe włóczki od Jadzi - Stokrotki: http://prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl/ . 



Jagusiu, jesteś kochana. Bardzo, bardzo Ci dziękuję. Włóczki wszystkie są śliczne, ale oliwkowo-zielona oczarowała mnie od pierwszego wejrzenia i dotyku. Jest cudna!!! Już mi chodzą po głowie pomysły na to,  jak je zagospodarować. 
Na dzisiaj to już wszystko. Jak widać na obrazkach przez kilka dni niewiele zrobiłam. Obijam się, jak nic. 
Pozdrawiam wszystkich odwiedzających i ... do następnego wpisu. 

37 komentarzy:

Agnieszka pisze...

Ja szydełka nie miałam w rękach prawie miesiąc. Czasem trzeba odpocząć. Widzę, że u Ciebie ciągle w głowie wiosna skoro motyle przyelciały:)
Jestem trochę w szoku z tym ogrzewaniem, bo u mnie ciągle ciepełko i siedzę pryz otwartych wszystkich oknach.
Pozdrawiam ciepło i przesyłam promyki słońca.

artesania pisze...

Ale z ciebie pracowita maruda. Motylek uroczy, gdzie go umieścisz ? Bo zapewne tak bez celu go nie zrobiłaś ! Pozdrawiam serdecznie.

moj maly art swiat pisze...

Mogę prosić o wzór motylka dka mojej małej Zu? jest taki śliczny chciałam kwiatka jej zrobić ale motylek będzie ładniejszy ale to narazie tajemnica buziaki ślę Maria

peja0515 pisze...

Motylek śliczny. Pozdrawiam

elka pajaczek pisze...

Motylki ekstra tylko patrzeć jak odfruną. Pozdrawiam

tonka pisze...

Fajne włóczki Ci się dostały:))Motylek śliczny,takie małe wspomnienie lata:)))Nie ma co się przejmować takim przejściowym obijaniem się,początek jesieni, trzeba się przyzwyczaić:)))

Azalia pisze...

Mario, robiłam bez wzoru, tylko patrzyłam na gotowce na czyimś blogu, ale poszperałam w sieci trafiłam na super kursik, krok po kroku. Podaję link:
http://moteczek.blox.pl/2009/04/Slodkie-motylki-czyli-moj-sposob-na-resztki.html
Pozdrawiam

Azalia pisze...

Link się nie otwiera, więc musisz go skopiować w całości i wpisać do przeglądarki.

Azalia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Azalia pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Azalia pisze...

Agnieszko byłam u Ciebie i trochę się ogrzałam. A te widoki, cudo. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Motylki wszystkie są śliczne. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Już odfrunęły. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Toneczko, ja wiem, że to przejdzie, ale jak trochę pomarudzę, to mi lepiej. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Ewuniu, już go nie mam. Odfrunął. Pozdrawiam

papillon21 pisze...

śliczny motylek...mam nadzieję że pamiętasz o mnie....

blogerzaby pisze...

Fajny motylek, też czasami mam taki "zastój" ;)

anastazja pisze...

O,jak przyjemnie zobaczyć takiego słonecznego motylka jesienią...

Azalia pisze...

A nie widać, że pamiętam???

Azalia pisze...

Już mi mija. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Basiu, trzeba sobie czymś rozjaśnić szarość dni. Pozdrawiam

Ewa pisze...

Jaki cudny cytrynek :) w sam raz na pochmurne dni :)

mika pisze...

Strasznie Ci zazdroszczę tych włóczek :) Mają rewelacyjne kolory. Osobiście nie mogę oderwać wzroku od tego rudego. Jest super.
A co do motylka - to dobrze, że sobie odleciał. Niech nacieszy się ostatnimi promieniami słońca :)

papillon21 pisze...

no widzę ale czy o sówce pamiętasz?.....

Agnieszka Wojtkowiak pisze...

Piękne włóczki. Motylek, który prezentuje się na pierwszym ujęciu- poprawił mi humor z 2 powodów: Po pierwsze jest śliczny- bardzo lubię takie prace, a po drugie wczoraj w końcu udało mi się kupić serwetki z tym motywem ciasteczek, a marzyłam o nich od tygodni:-)

Azalia pisze...

Intuicyjnie powstał. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Każda ma swój urok. Lubię rudy, ale zielony jest wyjątkowo uroczy. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witaj w moich progach. Zapraszam częściej. Może znowu coś poprawi Ci humor. Pozdrawiam serdecznie

Czarna Jagoda pisze...

Cudny ten motylek :) kiedyś widziałam podobne, ale nie aż tak ładne na jakimś jarmarku i obiecałam sobie podobne zrobić, ale już dawno o tej obietnicy zapomniałam... a tu proszę znowu wiosna :)

Art Yolanda pisze...

Cieszę się,że trafiłaś do mnie dzięki temu ja mogę podziwiać Twoje wspaniałe prace, będę tu zagladać, pozdrawiam serdecznie

Jaguś-Stokrotka pisze...

Grażynko, bardzo się cieszę że Ci sprawiłam radość tą włóczką. Buziaczki.

Azalia pisze...

Ty wiesz, co tygryski lubią najbardziej. Ściskam mocno.

Azalia pisze...

Jagódko, przecież sama możesz takiego dziergnąć. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witaj, miło mi, że wpadłaś. Zapraszam częściej. Pozdrawiam serdecznie.

Azalia pisze...

Oczywiście, że tak. Trochę się odrobię, to wezmę na tapetę sowiszcze,

Różowy Zakątek pisze...

Witaj, dziękuję za odwiedziny. Podaję ci link do wzoru. Pozdrawiam cieplutko :)

http://www.youtube.com/watch?v=J2ye53dY45A&list=PLvDs5cgStal1L65jf8AHh6T15WW3kkmjd

Azalia pisze...

Dziękuję bardzo. Pozdrawiam