Translate

poniedziałek, 16 września 2013

Niedzielne dzierganki

Wieczorkiem w niedzielę trenowałam serwetki z grubszego kordonka. Straszna mordęga. Z włóczki robi się lepiej i szybciej. Nie wyobrażam sobie robienia czegokolwiek z cienizny i cieniutkim szydełeczkiem. To nie dla mnie taka zabawa. Zdecydowanie wolę włóczkę i grube szydełko. 
Oto moje umęczone dzieła. 



Napracowałam się okrutnie, aczkolwiek wzór jest najprostszy z prostych.
Żeby odreagować, dziergnęłam kilka włóczkowych kółek.


Tak już lepiej. Cito, certo i kolorowo. 
Teraz mogę odsapnąć. Kółeczka do czegoś wykorzystam. 
Do następnego dziergania. 


14 komentarzy:

Czarna Jagoda pisze...

Może i cienizna ;) ale jaka ładna :)

mika pisze...

Dla mnie bomba. Ale nie da się ukryć, że przy włóczce robota idzie szybciej, niż przy kordonku :)

Anonimowy pisze...

Azalio, nic na sile - serwetki bardzo udane, a dziełka z wloczki to arcydziela. Ja lubie kordonek i jeszcze przedwojenne (tzn.sprzed 1939 r.)szydelko mojej mamy, a z wloczki robie tylko praktyczne rzeczy. Może tez sprobuje cos z niej zrobić szydełkiem? Caluski Malgosia

Azalia pisze...

Ja mam mroczki w oczach. Dzięki. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witaj, Miko
Ja też tak uważam. Przy włóczce mogę zerkać na tv, a przy kordonku już nie. Pozdrawiam.

Azalia pisze...

Gosiu, ja też mam szydełko mamy, jeszcze sprzed moich narodzin,robione prze mojego tatę, ale mało z niego korzystam, bo to do kordonka. Próbuj z włóczki, fajnie się robi. Pozdrawiam

karto_flana pisze...

Lubie i to i to. Z wloczki najbardziej ubrania. A w zasadzie to zawsze jakas serwetke mam na warsztacie- ostatnio tak sie zaobrusowalam, ze hej ;) Jak pocwiczysz to pewnie latwiej bedzie :)

Azalia pisze...

Podejrzewam, że nie przekonam się do cienizny. Za wolno idzie i za mało przybywa:-))

blogerzaby pisze...

Zapraszam do siebie po wyróżnienie,jeśli masz ochotę oczywiście:)

Ursa pisze...

Zajrzałam, pooglądałam i prawie zostałam. Miło i ciepło u Ciebie. Bardzo udane serwetki. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Moja droga, oczywiście, że mam ochotę. Już pędzę. Dziękuję

Azalia pisze...

Witam i miło mi, że wpadłaś. Zostań nie prawie, tylko na dobre. Pozdrawiam

artesania pisze...

Myślę że zrobisz jeszcze podejście i zaczniesz na czarować pięknymi serwetami! pozdrawiam ciepło.

Azalia pisze...

Chyba się na to nie zanosi. Gubię oczka w serwetkach.