Translate

niedziela, 27 października 2013

Podpatrzona czapka

Jak się baba uprze to postawi na swoim. Uparłam się i połowę niedzieli dziergałam czapkę. Wczoraj w autobusie spodobała mi się czapka na głowie pewnej pani. Patrzyłam na tę czapę jak wół na malowane wrota i wypatrzyłam wzór. Nawet policzyłam rządki, słupki i takie tam, bo miałam na to ponad pół godziny.
Jak tylko wróciłam do domu od razu dałam nura do pudeł z włóczkami. Znalazłam parę kłębuszków chyba wełny. Wprawdzie nie jestem pewna, bo bez metki, ale trochę gryząca, to musi być wełna.  Kolorek mi się spodobał, bo nie jest biały, tylko kremowy. 
Dzisiaj zaczęłam dziergać, pruć, dziergać i nawet obiadu nie gotowałam, tylko machałam szydełkiem, aż się udało. 
Czapka robiona jest ściegiem reliefowym prawym i lewym, to łatwizna, ale mankiet to już mega wyczyn dla mnie. Dobrze, że mam fajną książkę ze ściegami szydełkowymi i tam znalazłam to, o co mi chodziło.
Cieszę się, że wyszła taka, jaką  chciałam, bo były już momenty rezygnacji. 
Miałam kombinować czapkę z resztek fioletowego swetra, ale ta mnie opętała. 

Wersja długa:


 Wersja z wywiniętym mankietem:


Można ją nosić na lewą stronę i wzór też  fajnie się prezentuje. 


A z góry wygląda równiutko


Ufff... ale się zmachałam. Moja pierwsza  wypasiona czapka. 
Czekam na oklaski( żart). 
Pozdrawiam i spadam odpoczywać. 

18 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Brawo, świetna czapa i kapitalna historia o podglądaniu . Robótki w autobusie, oczywiście ;-)

Irena pisze...

To nie żart! Brawo, brawo, brawo, ....!
Ślicznie wyszła czapka i będzie bardzo ciepła:) Kiedyś robiłam trochę inną reliefową czapę tylko bez wywinięcia.
Bystra podglądaczka z Ciebie:)
Pozdrawiam:)

elka pajaczek pisze...

Brawoooooooooo owacje na stojąco. Super czapka Pozdrawiam

peja0515 pisze...

Azalio fajne czapka, bez wywinięcia bardziej mi się podoba.

szydełkowa mama pisze...

Świetna i okazuje się, że nawet w autobusie można znaleźć inspiracje :)

Azalia pisze...

Nie zawsze uda się dobrze podejrzeć:-))

Azalia pisze...

Irenko, zdarzyło mi się i to z powodzeniem:-))

Azalia pisze...

Elu, usiądź. Na stojąco to za dużo:-))

Azalia pisze...

Tereniu, bez wywinięcia jest za długa:-))

Azalia pisze...

Jak coś wpadnie w oko, to potem męczy:-))

Art Yolanda pisze...

Brawooo!!!!!!!!!!!!! Super czapa... nie wytrzymam, oczka w autobusie na babie liczyła

moj mały art swiat pisze...

Azalio jest super - obiad poczeka a czapa jest piękna no i 6+ dla ciebie buziaki ślę Maria

Azalia pisze...

Można się śmiać, ale w pewnej chwili zauważyłam, ze ludziska się gapią na mnie podejrzanie:-))

Azalia pisze...

Mario, niem pierwszy obiad przedziergany. Dziękuję za tak wysoka notkę.:-))

Anka pisze...

Oooo, czapa bardzo mi się podoba. Mi też zdarza się intensywnie przyglądać osobom na ulicy, żeby sprawdzić jak jest zrobiony sweterek, kolczyki itd. Takie małe zboczonko ;))) Pozdrawiam :)

Ewa-Handmade-Art pisze...

Bardzo ładna
na pewno będzie cieplutko w główkę
Pozdrtawiam i zapraszam

kiss1 pisze...

Super czapeczka.Torebka z sową przepiękna.

Agnieszka pisze...

Świetna i wygląda na bardzo ciepłą, czyli dokładnie tak jak lubię. Ja jeszcze nie robiłam czapki ale mam taki zamiar tylko jak to bywa nie wiem czy tej zimy znajdę czas:)