Translate

czwartek, 24 października 2013

Skończyłam

Po wielu zmaganiach nareszcie skończyłam sowę-plecaczek. Nie jestem zadowolona z końcowego efektu, bo zawiodła mnie maszyna do szycia u sąsiadki. Myślałam, że ma dobrą maszynę i szybciutko wszyję pikowaną  podszewkę, a okazało się, że to jakiś rozregulowany gruchot, zamiast szyć ściągał, rwał nitki, myślałam, że sfiksuję. Nie dało się uregulować długości ściegu, bo albo był za duży albo bardzo ścisły. Dlatego przyszycie podszewki nie wygląda dobrze. Jestem zła. Nie wiem czy wyślę ten plecaczek. Zobaczcie i oceńcie fachowym okiem. 

Przód wygląda nieźle:


Tył też dobrze


Szeleczki zapinane są na klamry do regulowania długości.


Najgorsze jest wnętrze, to znaczy podszycie klapki. Klapka zapinana pod dziobem na duży zatrzask.




Pod klapką jest zapięcie na zamek błyskawiczny, a w podszewce dwie kieszonki.


To jest  mój pierwszy plecaczek. Kolejny będzie na pewno lepszy. 
Jest dość duży: 28 cm na 26 cm. 
Nie mam dzisiaj weny do pisania. Dobrej nocy życzę.


22 komentarze:

Agnieszka pisze...

Pięknie wyszedł. Wymuskany i dopracowany w każdym calu.

Azalia pisze...

Pocieszasz mnie?

toja-12 - Irena pisze...

Wydaje mi się, że zbytnio skrytykowałaś sama siebie! Plecak jest super!
Maszyna może nie szyć dobrze tak grubych materiałów - dzianina + podszewka. I tak podziwiam, że dałaś sobie radę z tym szyciem, przecież to było bardzo trudne.
Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

Pojechałaś po bandzie, nie za dożo krytyki w stosunku do siebie?.Przecież jest b.ładny w dodatku pierwszy.Nie każda z nas umiałaby zrobić nawet coś podobnego, a co dopiero taki ładny jak ten.
pozdrawiam
Jagoda

Kasia J. pisze...

Cudowny! Wspaniale wygląda wykończony i dokończony.
Wysyłaj i żebym już nie słyszała ani słowa krytyki :-)
Pozdrawiam serdecznie.

anastazja pisze...

Azalio,a ja znowu jestem w tyle z wiadomościami blogowymi,ale może juz niedługo to się poprawi.I zrobiło mi się trochę przykro i wstyd ,ze nie byłam na bieżąco w dniu Twoich urodzin.Nie wiem,co teraz napisać,bo przecież głupio składać życzenia po czasie.A ja jestem zawsze z Tobą w swoich myślach i zawsze ,ilekroć patrzę na Twoją parę sówek obok mojego telewizora to jestem myślami z Tobą i z najlepszymi życzeniami dla Ciebie ,Azalio.tylko czasem jestem zawsze na bakier,niestety...
Plecaczek piękny , zresztą te Twoje sówki to chyba już robią się sławne...a ,jeżeli chodzi o podszewkę,to ,naprawdę nie widzę,do czego można się przyczepić z krytyką

moj maly art swiat pisze...

Gratuluję Azalio jest cudowny a jak wykończony pięknie buziaczki Maria śle

Azalia pisze...

Skoro tak oceniasz, to i ja przychylniej patrzę na na to wszystko. Dzięki. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Podbudowałaś mnie. Może rzeczywiscie nie jest tak jak myślę. Pozdrówki, Jadziu

Azalia pisze...

Kasiu, już poleciał. Co ma być to będzie. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Basieńko, nic się stało. Ja wiem, ze Ty jesteś życzliwa mi osóbka, więc nie miej żadnych obiekcji. Miło mi czytać, że moje sówki żyją u Ciebie.
Co do plecaczka, ja widzę niedociągnięcia, ale trudno. Poleciał już. Pozdrawiam serdecznie.

Azalia pisze...

Mario, i Ty też nie widzisz nic w poprzek? Miła jesteś. Pozdrawiam słonecznie

Anonimowy pisze...

Piekny i bardzo praktyczny plecaczek.Pomysl z kieszeniami bardzo fajny.Nie cierpie plecdakow worow w ktorych wszystko jest zmieszane i trzeba szukac kluczy, biletow. W tym roku na urlopie mialam taki wor, nie wyobrazasz sobie ile stracilam nerwow tym ciaglym szukaniem wszystkiego.Gratuluje i pozdrawiam serdecznie.

karto_flana pisze...

Mnie sie podoba :) Ale faktyczenie maszyna z takimi problemami moze doprowadzic do szalu...

papillon21 pisze...

Jest piękny i zapisuję się w kolejce na taki plecaczek.....

Stokrotka pisze...

A na ten plecaczek to już masz kogoś chętnego????Bo ja bym taki chciała dla swojego Pytalskiego......

Azalia pisze...

Jaguś, ten już w drodze do nowej właścicielki. Jeśli chcesz, to pisz maila.

Azalia pisze...

Poważnie?

Azalia pisze...

Mogłam wszyć w rękach, ale maszynie szew jest pewniejszy.:-))

Azalia pisze...

Nie wiem kto Ty, "anonimowy", ale dziękuję. Ja też nie lubię "worków". Pozdrawiam

Jolanta pisze...

Extra wyszedł plecaczek i z przodu i w środku!
Nic dodać, nic ująć.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:)))

Azalia pisze...

Odpozdrawiam, Jolu. Słoneczko dzisiaj ładne, prawda?