Translate

sobota, 30 listopada 2013

Mój piterek

Wiecie co to jest piterek? Na pewno wiecie, a jeśli nie, to wyjaśniam. To potoczna  nazwa dawnego puligaresa, potem  portfela, portfelika, małej portmonetki. To takie  coś małe i poręczne w co można schować  drobniaki.
Zazwyczaj używam porfela z przegródkami na dokumenty, na tzw grubsze pieniądze i drobniejsze, ale nie zawsze chce mi się zabierać ze sobą opasły portfel. Opasły nie z racji plików stówek, ale przeróżnych dokumentów, które mogą się przydać w różnych sytuacjach, szczególnie w podróży. Natomiast na wypad do sklepiku czy nawet do centrum wystarczy jakieś maleństwo, żeby schować trochę grosza, dowód osobisty i kartę do bankomatu.  Zamierzałam kupić sobie takie małe coś, ale od czego mam włóczkę i szydełko. Zrobiłam wczoraj piterek i już go zatrudniłam. Sprawuje się świetnie i nie wygląda na schowek pieniędzy, bardziej na gadżecik, więc nikt mi go nie capnie w tłumie.


Prawdziwe maleństwo, 10 cm na 10 cm. Pomieści dowód, kartę bankomatową i pieniądze. Górę obrobiłam słupkami, między słupki przeciągnęłam troczek, założyłam stoper i szafa gra.

Wystarczy, że zwolnię blokadę i u góry łatwo się rozciągnie. A jak zacisnę, to mocno trzyma. Całość dziergałam cieńszym szydełkiem, dość ścisło, więc żaden grosz nie wypadnie.



Można by wszyć podszewkę, ale moim zdaniem to zbędne.
Zrobię jeszcze w innych kolorach, żeby mieć na podmianę. Mała rzecz, a cieszy.

Parę dni temu zamówiłam bardzo tanie oczka do maskotek i przy okazji kilka metalowych zawieszek. Trafiłam na stronkę z różnymi dodatkami  i co ważne taniutkimi.


Solidne, z metalu, trwałe, nie jakieś plastikowe czy aluminiowe  badziewie i co ważne, za grosze. Dosłownie za grosze, bo słoniki i serduszka pakowane są po 2  sztuki i  kosztują  1.8 zł za opakowanie. Były jeszcze inne formy, ale ja wybrałam tylko słoniki i serducha. Można tam kupić wszystko do wyrobu biżuterii, ponad 3500 produktów.  Koszt dostawy też tani, bo tylko 7.5 zł. 
Położyłam 50 groszy i 2 grosze, żeby pokazać wielkość tych precjozów.


Jak już się pochwaliłam swoimi nabytkami, to mogę dodać trochę kolorków dla rozweselenia oczu.


Jak przystało na grzeczną gospodynię, żegnam Was kolorowo z życzeniami kolorowych snów.

15 komentarzy:

Janusz B. pisze...

Fajna portmonetka !!!
No tak, nie zawsze się chce brać cały portfel.
No i ładne zawieszki zakupiłaś.
Cena faktycznie godna uwagi.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu :)

moj maly art swiat pisze...

No Azalio kochana ale portfelik to ja pomysł ci podbiera dobrze bo jest to rewelacyjna sprawa i wyszedł ci super // wstażeczki też bym ci podprowadziła bo wiesz że kocham haftować nimi ale stronkę to byś podała kochana link ja też bym takie zawieszki sobie zakupić chciała buziaczki ślę Marii

Agnieszka pisze...

Śliczny piterek:)

mika pisze...

"Puligares"? - w moich stronach mówiło się "pugilares" - chociaż tak i tak jest zabawnie :) Ale masz rację, świetna rzecz na nagłe, szybkie wyjście po zapomnianą mąkę do sklepiku. Gratuluję pomysłu i wykonania. Pozdrawiam cieplutko

Azalia pisze...

Miko, z wymową puligaresa, jest tak jak z kołdrą. Poprawnie jest - kołdra, kołderka, a trafiłam w pewien region, gdzie wszyscy mówią "kordła". Pozdrawiam i macham przyjaźnie.

Azalia pisze...

I bardzo praktyczny:-))

Azalia pisze...

Marii, wstążeczek nie dam, resztę bierz. Podaję link: http://newcraft.eu/
Tylko przygotuj się na co najmniej godzinę przeglądania, bo jest na co patrzeć. Pozdrawiam serdecznie.

Azalia pisze...

Januszu, są jeszcze ładniejsze, dopiero wczoraj się zaparłam i obejrzałam wszystko od a do z. Pozdrawiam weekendowo.

szydełkowa mama pisze...

Uroczy portfelik. Pozdrawiam :)

wełniana kraina pisze...

piterek?w życiu nie słyszałam:):)
fajny
Pytałaś mnie o beret jak go robię.Może poszukać jakiegoś linku w internecie z beretem dla Ciebie?bo schematu ja nie mam,chyba takowe nie istnieją(????).Ja nie używam,bo nie bardzo umiem czytać takie schematy i bardzo powoli z nimi robię.
pozdrawiam

Azalia pisze...

Moja droga, z tego samego powodu ja szukam łatwej ściągi. Będę próbować z marszu. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Jestem z niego bardzo zadowolona. Pozdrawiam

wełniana kraina pisze...

ogólnie robota u mnie wygląda tak ,że robię taki płaski ,okrągły placek do wielkości ronda jaki chcę ii potem ściągam to wszystko w jednym rzędzie do obwodu głowy.Nie wiem czy rozumiesz?:DAle sposobów na beret jest kilka.Nie tylko taki

Art Yolanda pisze...

Jak ja to zrobiłam że ten piterek mi jakoś umknał to ja nie wiem, zrobiłam się jakaś haotyczna co nie powinno miec miejsca patrząc na mój zawód ,więc musze się przywołac do porządku. Piterek jest extra, Ty to masz pomysły Azalio, pozdrawiam serdecznie, Jola

Anonimowy pisze...

Okreslenia "piterek" nie znam, ale wzor odgapie = gratuluje pomysłu i wykonania M.