Translate

poniedziałek, 11 listopada 2013

Pierwsza gwiazdka

Dla mnie dzień bez szydełka, to dzień stracony. Czy Wy też tak macie? Chyba każdy, kto się czymś pasjonuje tak ma. Kiedyś praca zawodowa była moją pasją, a teraz przeniosłam to na szydełkowanie i inne manualne działanie.  
Ledwo się obudziłam, opluskałam  i coś wrzuciłam na ruszt, potem wypiłam łyk kawy, puściłam parę dymków, w ruch poszło szydełko. Pogoda za oknem niezbyt zachęcająca do wyjścia, więc szydełko zastępuje wszelkie rozrywki. Na wielu blogach sypnęło gwiazdkami, aniołkami, to znaczy, że nadszedł czas robienia ozdóbek świątecznych.  Nigdy wcześniej nie robiłam takowych, ale spróbować nie zaszkodzi. Nie lubię dziergać z cienizny, nici i kordonków, więc wzięłam najcieńszą włóczkę i gapiąc się na wzór znaleziony w sieci( nie zapisałam linku, sorry) wydziergałam gwiazdkę. Nie sądziłam, że pójdzie mi tak szybko. Uwinęłam się w niecałe 40 minut, aż się zdziwiłam. Wypadało jakoś usztywnić gwiazdeczkę. Posłużyłam się roztworem cukru, ale nie byłam pewna czy akryl załapie się na cukier. Udało się. Oto moja pierwsza gwiazdka.



Jest dość duża, bo ma 16 cm średnicy. Nie blokowałam jej, bo nie mam tylu szpilek, tylko ponaciągałam na mokro i suszyłam na grzejniku. 
Tak sobie myślę, że można z trochę grubszej włóczki zrobić dla kogoś  podkładki na prezent gwiazdkowy. 

Niedawno kupiłam 1 motek ślicznej włóczki, Był tylko jeden w tym kolorze. Grubaśna i miła. Akryl, motek 100 g i 100 metrów.  




Tutaj w zestawieniu z ołówkiem widać grubość nitki. 

 Zaczęłam dziergać ciepłą czapkę dla żony bratanka. Będzie prezentem pod  choinkę. Ona lubi takie kolorki.



Wzór prosty, same słupki, a grubym szydłem robi się błyskawicznie. 

A teraz coś na wesoło:


Jak żegna się okulista?
- Do zobaczenia.
A laryngolog?
- Do usłyszenia.
A ginekolog?
- Jeszcze do pani zajrzę.


Pozdrawiam i macham do Was przyjaźnie.


20 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Takiej grubaśnej włóczki jeszcze nie widziałam. Czapka będzie super ciepła.

notaria

Azalia pisze...

Bywają jeszcze grubsze. Czapa będzie jak kożuch:-))

Dusia pisze...

Śnieżynka super , pozdrawiam Dusia

karto_flana pisze...

Fajne prace :) A z dofcipu sie naprawde usmialam :)

moj maly art swiat pisze...

No jak na dzisiejszy dzien to super dowcip bo już mam dosyć tych smętnych opowiastek w domu a śnieżynka jest śliczna i mam nadzieję Azalio że nie ostatnia
buziaczki ślę Marii

szydełkowa mama pisze...

Masz kobietko poczucie humoru. Śnieżynka śliczna :)

Agnieszka pisze...

Gwiazdka śliczna.
Zapraszam na moje Candy.

Koronkowy Ogródek pisze...

śliczna gwiazdeczka :) więcej takich i będzie w co ubrać choinkę ;)

elka pajaczek pisze...

Gwiazdka jak marzenie. Dowcip też świetny.

Azalia pisze...

Skoro tak uważasz, to jest super. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Lubię dowcipy:-))

Azalia pisze...

Marii, chyba będą kolejne. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Humor to dobry przerywnik w szarej codzienności. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Agnieszko, już się ustawiłam. Pozdrawiam

Azalia pisze...

A wiesz, że tak samo pomyślałam. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Elu, mnie też się podoba gwiazdeczka. Będzie ich więcej. Pozdrawiam

kira crochet pisze...

można powiedzieć, że słodka ta gwiazdka :)
pozdrawiam :)
i zapraszam do siebie

Azalia pisze...

Miło mi, zaraz Cię odwiedzę:-))

CreaDiva pisze...

Śliczna gwiazdeczka, czekamy na więcej takich :-) Z akrylowej włóczki, powiadasz? Sprytnie się wymigałaś od cienizny ;-)

Azalia pisze...

Wiesz, że nie jestem chętna do cienizny z nici, a cienka włóczka już mi pasuje.:-))