Translate

środa, 27 listopada 2013

Relaks z bałwanem

Ale wymyśliłam, relaks z bałwanem, hiii...hiii. Przy bałwanie to można się wynudzić albo "wyjść z siebie", a nie zrelaksować. Ale mój bałwanek jest całkiem do rzeczy. Grzecznie się poddawał moim manewrom, pozwolił się ukształtować, nawet nie pisnął jak go kłułam gdzie popadło tępą igłą. Grzeczny ci on.  A teraz  łypie na mnie wielkimi ślepiami i pewnie się zastanawia, po co go zrobiłam. Zrobiłam, odłożyłam i tyle zabawy. 
Miał być nowy Mikołaj, a wyszedł bałwan. Tak to już jest u mnie. O czym innym  myślę, planuję, a co innego robię. 



Czapka nie taka jak chciałam. Miał być rondelek, a wyszedł biret jak u księdza proboszcza. Niewielka różnica(!), to i to czapka.. 
Nie mam białego filcu, bo przydałoby się podkleić, żeby trochę usztywnić i zakryć niezbyt estetyczne zaplecze.

Mikołajka w ostatniej chwili dziergnęłam. takie maleństwo, minuta osiem i gotowy.



Relaks się udał, a teraz do roboty. 
A, jeszcze fotka - widok z mojego okna - zachód słońca.




Zachód w pełni, a to  była godzina 15. 45. 
Przybywa obserwatorów co mnie bardzo cieszy. W tłumie raźniej i cieplej. Dzięki za komentarze i odwiedziny. Pozdrawiam śnieżnie ale cieplutko.

24 komentarze:

moj maly art swiat pisze...

Śliczny Azalio ale ty masz dzisiaj dzień baławankowy a ja zamiast coś robić to siedzę z kapiącym nochalem przed ekranem i podziwiam wasze prace- buziaczki slę Marii

Irena pisze...

Super bałwan Ci wyszedł :) Mikołajek także:)
Ja bardzo lubię patrzeć na zachód słońca ale u mnie widać tak przez drzewa.
Pozdrawiam:)

Azalia pisze...

Bidulka, współczuję. Ja odkąd zaczęłam obżerać się hurtowo cebulą nie wiem co to katar ani przeziębienie, chociaż nie dbam o stosowny przyodziewek w czasie zimna. Życzę ozdrowienia:-))

Azalia pisze...

Ja siedzę na przeciw okna od zachodu i każdego dnia mam cudowne widoki.
Pozdrawiam

szydełkowa mama pisze...

Fajny bałwanek, mogła by być z niego podstawka, pod kubeczek :)

tonka pisze...

Ojej,u Ciebie już zima,nic dziwnego że bałwanki Ci wychodzą:)))

krakowianka pisze...

mikołajek prześliczny...a i bałwan niezły...ta biel brody mikołajka jest prześliczna...
;)

Ewa-Handmade-Art pisze...

Ależ śniegu u Ciebie Azalio ,zima w pełni
to i bałwanki lepisz
Pozdrawiam Cieplutko

Anonimowy pisze...

Przesylam caluskowe pozdrowienia - we Wroclawiu tez powiew zimy - ciesza oczy i dusze Twoje dziełka, mam nadzieje, ze dobro wroci do Ciebie Malgosia

uleczka pisze...

Ech Azalia...

Art Yolanda pisze...

U MNIE CIAGLE JESIENNIE, NIE MA ŚNIEGU ALE TA ZIMNA WILGOC MNIE DOBIJA....FAJNE DZIERGADŁA...

peja0515 pisze...

Fajny relaks.

szyleczko pisze...

Witaj :) Jestem u Ciebie po raz pierwszy :) Rozejrzę się trochę :)

Azalia pisze...

Może być, tylko trzeba zrobić większego.:-)))

Azalia pisze...

No, tak, śnieg się kojarzy z bałwanem. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witam, Marysiu. Broda biała, bo Mikołaj stareńki, hiii..hii... Pa...

Azalia pisze...

Oj, zima już na całego. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Małgosiu, odwzajemniam pozdrowienia. czekam aż wróci, ale czy tak będzie? :-))

Azalia pisze...

Ech, Uleczko...

Azalia pisze...

Niektórzy wolą wilgoć niż śnieg i mrozik. Ja nie lubię wilgoci, a za śniegiem też nie przepadam. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Jak nie mam innego, to i bałwan się przyda:-))

Azalia pisze...

Witaj i buszuj do woli. Pozdrawiam

Janusz B. pisze...

Witaj !!!!
Ciekawy sposób na relaks.
Bałwanek bardzo fajny.
A Mikołaj faktycznie szybko się robi, ale radocha z takich małych rzeczy większa i dłuższa ;)
Ja w sumie jak tylko mam czas to siadam do biurka i coś robię.
Kiedyś , jak Ty, szydełko, a teraz kartkowanie mnie wzięło ;)
Ale szydełko w zapomnienie nie idzie.
Dziękuję za odwiedzinki.
Pozdrawiam :)

Azalia pisze...

Jesteś ewenementem, bo nie znam dziergającego mężczyzny, a tym bardziej skrapującego. Mnie do papierków nie ciągnie, jedynie do tych z bankomatu. Pozdrawiam