Translate

piątek, 15 listopada 2013

Skutki zlego planowania

Z Mikołajami lepiej mi idzie, niż z czapkami. Zrobiłam czapkę dla 8 latka, oczka dokładnie obliczyłam, a wyszła dla dorosłego. Błąd w planowaniu i wiem jaki. Gdybym robiła z cienkiej włóczki, to byłaby w sam raz, a ja wzięłam bardzo grubą włóczkę, grube szydełko i czapka urosła. Zachwyciłam się włóczką Madame Tricote - Tango. Piękna włóczka, mięciutka, z połyskiem, akryl 100%, świetna w robocie, ale powinnam zmniejszyć liczbę oczek. Nie będę pruć, bo mi szkoda roboty, może znajdzie się ktoś chętny, a dla chłopca zrobię inną czapkę. 





Mikołajki też w produkcji:





Na razie w  stanie surowym, bo czekam na zamówione malutkie oczka. Jutro powinnam dostać. 
Znalazłam w sieci sklep internetowy z taniutkimi oczkami o różnej średnicy. Najmniejsze - 4 mm. O takie mi chodziło.  20 sztuk tylko 1.4 zl. Taniocha

Dostałam kilka maili od dziewczyn z podziękowaniami za opublikowanie bardzo szczegółowej  instrukcji tworzenia Mikołaja. No, ciesze się, ze mogłam pomoc. W dalekiej przeszłości miałam epizod nauczycielski, potem instruktorski i pewnie coś mi w głowie zostało. Sama mam duże braki z techniki szydełkowania, ale jak coś załapię, to lubię się dzielić. 
O, matko, już po trzeciej, chyba czas na spanie, prawda? Musze spać szybko, bo rano wybywam po włóczkę do miasta. Zabrakło mi czerwonej i bielej, a mam do zrobienia sporo Mikołajkow. u nas jest pasmanteria, ale maja tylko kordonki, muliny i tasiemki, a włóczek ani śladu. 

I na zakończenie coś na poranny uśmiech:

Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi: - Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocia Basią w garażu. Wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem...
 - Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa, że chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi przy kolacji. Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy! 

Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie historii.
- No więc, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w garażu, najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem zrobili to samo, co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy tatuś był na ćwiczeniach w wojsku...

Już mnie nie ma.
Pozdrawiam

17 komentarzy:

moj maly art swiat pisze...

No tym kawałem to się obudziłam - mikołąjki to ci podprowadzę pomysł tylko się nie gniewaj tak z czystej fantazji mojej muszę mieć i koniec a czapą się nie przejmuj masz dodatkową dla siebie a chłopcu zrobisz drugą buziaczki ci ślę Azalio wielkie jak zawsze ta sama Marii

wełniana kraina pisze...

bardzo ładne kolory tej czapki:)
i właśnie dlatego nigdy nie odpowiadam ile oczek jak i co,bo wszystko zależy od grubości włóczki,szydełka a nawet ręki robiącego.Ja mam czasami tak że potrafię zrobić 2 różniące się wielkością rękawiczki choć tyle samo oczek było.Jedną ściślej,jedną luźniej.

Art Yolanda pisze...

Świetna historyjka, sie ubawilam. Czapa ładna,Mikołaje są po prostu extra

Gabunia pisze...

Mikołajki są przepiękne. Na czapkę bardzo ładnie dobrałaś kolory, no i wykonanie piękne. Pozdrawiam

mika pisze...

Czapka jest super. Kolory idealne. Spróbowałam raz zrobić czapeczkę córce, ale wyszedł mi wielki worek, więc już nie próbuję. A co do dowcipu - to dziękuję Ci pięknie, potrzebowałam czegoś takiego z rana :)

Azalia pisze...

Marii, podprowadzaj co tylko chcesz. Może coś zmodyfikujesz, chętnie zobaczę. Czapa mi się podoba, ale ja w takiej się nie widzę. Za obcisła. Lubię luźniejsze i puszyste. Pozdrawiam cieplunio.

Azalia pisze...

Ja własnie się o tym przekonałam. Teraz będę bardziej uważać. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Ja też lubię fajne dowcipy, a mam ich duży zbiór. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Witaj, Gabuniu. Wahałam się czy dodać zielony, ale wydaje mi się, że ożywił czapkę. Lubię miks kolorków. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Miło mi, że Cię trochę rozchmurzyłam. A z czapkami mam różnie. Raz się zrobi bez poprawki, a drugi raz trzeba pruć, przerabiać, a tego to ja nie lubię.
Pozdrawiam

Anka pisze...

Czapa bardzo ładna, więc szkoda byłoby pruć, a mikołajki nawet bez oczek (czy oczków?) wyglądają słodko, pozdrawiam :)

elka pajaczek pisze...

Azalio kochana teraz wiesz , że człowiek uczy się całe życie.Czapka super .
Mikołajki też bardzo fajne.Pozdrawiam

Magiczne Sploty pisze...

Hehe :-).
Super Mikołaj! Czapka też wyszła mimo woli :-) bardzo ładnie.
Pozdrawiamy Azalio!

Azalia pisze...

Nawet gdyby była brzydka, to nie spruję, bo mi żal roboty. Bez oczek też moga być? Na razie muszą, bo oczka nie "doszły". Pozdrawiam

Azalia pisze...

Oj wiem, wiem, Elu. Pozdrawiam

Azalia pisze...

No, tak, Mimo woli wyszła. Zawsze gdy robię coś pierwszy raz, to wychodzi, a już następne się kićkają. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Basia
Grazynko nie wchodzilam jakos na twoje robotki a tu widze, jakie cuda robisz, i to samouk , no prosze i prawie tutorial mikolajkowy powstal....slcznie.