Translate

czwartek, 7 listopada 2013

Transakcje

Zimno wszędzie, deszczowo i chmurzasto, więc nadszedł czas na ciepłe okrycia. Jak ja nie lubię czapek, swetrów i grubych skarpet. Tak w ogóle, to lubię oglądać, dziergać, podziwiać, ale nie zakładać. Jednak jak mus, to mus. Dla siebie już coś mam, a teraz dziergam ekspresowo dla dzieciaczków od sąsiadek. Wczoraj miałam prawdziwą inwazję. Jedni wychodzili, a drudzy wchodzili. I każda mama chce na już. Niedawno zrobiłam trzy czapeczki dla wnucząt jednej sąsiadki i to był strzał w dziesiątkę. Jak to mówią - reklama dźwignią handlu i to działa. Całe szczęście, że panie przychodzą z włóczkami i nie muszę jeździć do miasta i szukać włóczek. Uśmiałam się setnie, bo dwie panie zaproponowały transakcje wiązane. Robota moja, a zapłata w postaci jajek, sera białego i suszonych prawdziwków. Czemu nie? Swojskie jajka i ser, nie mówiąc o prawdziwkach, to same rarytasy, więc - machniom. Wyżerka jak się patrzy.
Zaczęłam na szybko dwie czapeczki. Jutro, to znaczy dzisiaj  mam skończyć.
Jedna, dla 4- latka  już prawie na ukończeniu. Robiona z podwójnej nitki i bardzo kolorowa.



Druga dla dziewczynki, dopiero zaczęta. Ma być bardzo ciepła, więc będzie z pęczków.



Kolorki same dobierają, a ja mam święty spokój. 

Dziękuję za miłe komentarze pod moim "niby tutkiem". Jestem dumna jak paw, że moja instrukcja była czytelna. 
Pozdrawiam i od razu witam odwiedzających.

7 komentarzy:

Hania pisze...

Czapeczki poszły w ruch :)
Śliczne mamy na pewno będą zadowolone,:)
Pozdrawiam

moj maly art swiat pisze...

Azalio kochana ale ty to już na wysoką skalę produkcje otwarłaś hihihi - świetne te czapeczki tym bardzij że się bardzo przyjemnie takie rzeczy i szybko wykonuje a świadomość że ktoś jest zadowolony daje satysfakcję i chęci działania - ja tak mam ty na pewno też tak myślę buziaczki Marii

Azalia pisze...

Oczywiście, że tak mam. Jak się komuś spodoba mój produkt, to same łapki się rwą do szydełka. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Mamy już się cieszą i ja też. Pozdrawiam, Haniu

Art Yolanda pisze...

Azalio, piekne, kolorowe, bajeczne, dzięci będą chętnie je nosić

Ewa-Handmade-Art pisze...

super też bym się zgodziła
Pozdrawiam bardzo serdecznie

Ewa pisze...

Fajne czapeczki :) Ja podziwiam nakrycia głowy ale ich nie noszę, ze względu na krótkie włosy i to, że po zdjęciu czapki wyglądam jak 100 nieszczęść ograniczam się do kapturów ;)
Pozdrawiam