Translate

wtorek, 3 grudnia 2013

Szydełkiem i igłą

Było "Piórkiem i węglem", a u mnie dzisiaj igłą i szydełkiem. Mój odpoczynek od mozolnej roboty wygląda ta: odkładam to, co aktualnie robię, siadam wygodnie, zaparzam kawę, włączam tv i po paru łykach kawy sięgam ręką do koszyka. Wiadomo po co. Po szydełko i włóczkę, bo już mam pomysł i muszę wypróbować, muszę natychmiast, chociażby się świat walił.  Nie potrafię bezczynnie odpoczywać, chyba, że od razu padnę jak bura kawka i zasnę. Wymyśliłam zupełnie coś innego, niż zrobiłam, jak zwykle.
Miał być Mikołajek - zawieszka, a zrobiła się zakładka do książki. Trochę musiałam pokombinować, bo broda nie mogła być puszysta, nie zmieściłaby się w książce. I tu z pomocą przyszła igła. Nie mam zdolności hafciarskich, ale  podziubdziłam igłą i białą włóczką i wymęczyłam Mikołajkowi facjatkę. Może być? 


  
  Nie jest to nic wielkiego, ale w książce się schowa.

Wczoraj popełniłam kolejne etui z taką samą sówką. Na jasnym tle bardziej mi się podoba.



Koniec przerwy, czas do roboty.
Słońce przygrzewa, minusy przeszły w plusy, a ja nawet na spacer nie mogę wyjść, bo jestem zawalona terminową robotę, ale nie dzierganie. 
Witam nowych gości i wszystkich pozdrawiam cieplusio. 

20 komentarzy:

CreaDiva pisze...

Zakładka wyszła świetna, a Twój brak zdolności hafciarskich tutaj wyszedł na plus, zdecydowanie! :-) Pozdrawiam!

Anka pisze...

I mikołajek i sówka bardzo mi się podobają. Zresztą sówki wychodzą Ci świetnie. Pozdrawiam ciepło :)

moj maly art swiat pisze...

Azalio śliczne te twoje sówki są bezbłędne a jak już znów jestem u ciebie mam niedyskretne pytanie czy zdradzisz mi tajemnicę wykonania takiej sówki no i jeszcze jedno kochana zapomniałaś o mnie bo nic się odzywasz ajajajj buziaczki ślę pracusiu Marii

Art Yolanda pisze...

Ach, te Twoje sowy....

Ewa pisze...

jak zwykle śliczności spod Twoich rąk wychodzą :)
codo odpoczywania to mam podobnie,nie potrafię bezczynnie siedzieć i muszę mieć ręce czymś zajęte :)

orzechowa49 pisze...

a ty jak zwykle, musisz mnie kusić kolejną piekną sówką?

Anonimowy pisze...

Zakłądka do skiazki - fajny pomysł. A możesz też zrobić w swoim ulubionym wzorze - sówkowym ;-)


notaria

Elfka pisze...

Zdecydowanie sówce służy jasne tło! A Mikołaj uroczy, najwidoczniej nie doceniasz swoich hafciarskich umiejętności.

Azalia pisze...

A o tym nie pomyślałam:-))

Azalia pisze...

Elfko, nie żartuj sobie ze mnie, ja i umiejętności hafciarskie???

Azalia pisze...

Ewuniu, czekaj cierpliwie i do Ciebie sówka się uśmiechnie.

Azalia pisze...

Rwo, to chyba nazywa się uzależnienie, prawda?:-))

Azalia pisze...

Opętały mnie i muszę...

Azalia pisze...

Marii, zdradzę, tylko się odrobię. O Tobie nie zapomniałam, codziennie Cię podglądam. Buziaczki

Azalia pisze...

Aniu, miła jesteś:-))

Azalia pisze...

Pocieszyłaś mnie. Pozdrawiam

szydełkowa mama pisze...

Mikołaj jako zakładka jest świetny, a sowa na pokrowcu prezentuje się bardzo ładnie :)

Ewa pisze...

Też tak podejrzewam , że to robótkoholizm ;):):)

Elfka pisze...

Większego haftu Twojego autorstwa jeszcze nie widziałam, ale buzia Mikołaja wygląda bardzo ładnie.

Rossnett pisze...

swietnie wyszło:) Zapraszam w wolnej chwili http://madziakowo.blogspot.com/