Translate

wtorek, 18 lutego 2014

Kobieta zmienną jest

Nie wiem czy już dopadło mnie przesilenie wiosenne, bo nie mam napędu do dziergania. Pisałam już o tym poprzednio. Chyba, że sprawdza się powiedzenie: " kobieta zmienną jest". Na wszystkich blogach tyle pięknych nowości, a u mnie posucha. Żeby nie było, że tak zupełnie nic, to pokażę co zaczęłam, robić. 

Breloczek do kluczy. Nic szczególnego, z nudów zaczęłam dziergać i sam się zrobił.



Jesienią zamówiona torebka z włóczki Himalaya nareszcie doczekała się początku. Nie mam pojęcia kiedy skończę. 



To będzie worek z bielonego sznurka jutowego.  Denko już jest, a dalej się zobaczy.


A to moje treningi z kordonkiem. Nie bardzo mnie to pociąga, ale jestem uparta i muszę opanować cieniznę.


A to dowód, że wiosna już za płotem. Mój krzak orzecha laskowego pokrył się baziami. I to mnie cieszy najbardziej. Nie bazie, tylko namacalny, widoczny dowód, że wiosna nadchodzi. 


Macham do Was przyajźnie i życzę pięknej pogody.  

24 komentarze:

tonka pisze...

Oj,nie taka znowu posucha Azalio u Ciebie,coś się przecież dzieje:))Wiosnę już wszędzie widać i to cieszy a i Ty pewnie też zaraz robótkowo ruszysz z kopyta :)))

Irena pisze...

Oj, tak całkiem leniwie to u Ciebie nie jest!
Jak pokończysz pozaczynane prace to będzie wysyp:)
Macham także do Ciebie i pozdrawiam.

Azalia pisze...

Toneczko, wiem że kiedyś ruszę, ale póki co mam zastój. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Irenko, zaczynć lubię, gorzej z kończeniem. Idzie mi dość opornie, bo nowe pomysły zaprzątają głowę i ręce. Pozdrawiam.

szydełkowa mama pisze...

Nieźle Ci to dzierganie idzie, coś się dzieje, a to najważniejsze. Ciekawa jestem tej torebki :)

Azalia pisze...

W torebkach mam wprawę, szczególnie z włóczki melanżowej. Jak sokńczę, to się pochwalę.

galeryjka za miastem pisze...

Wiosna przyniesie natchnienie... Pozdrawiam ciepło:)

notaria pisze...

Całkiem sporo sie dzieje. Breloczek świetny :-) A ja ciekawa jestem tego worka. Czas kwitnienia złotej leszczyny - pełnia wiosny :-) Aż chciałoby się połazić gdzieś na łonie natury. Ty możesz :-)))

Dusia pisze...

Widzisz ja odwrotnie dziergam tylko cienizne jak to określiłaś, breloczek nawet nawet , ha ha super! pozdrawiam Dusia

Picot Kinga pisze...

Też lubię robić rzeczy z grubszej włóczki niż z kordonka.
Ładnie wygląda ten początek torebki :)

artesania pisze...

Jak jest początek to już dobrze. Zapowiedzi interesujące. Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Też macham do Ciebie wiosennie
Jagoda

anastazja pisze...

Jest ,jest zmienną,a jeszcze jeżeli chodzi o robienie czegoś co się lubi....Pozdrawiam tez tak obiecująco wiosennie.

Art Yolanda pisze...

Z nudów powiadasz...jakos nie pamietam co znaczy to slowo...ale jednak cos tam tworzysz przeciez widzę...pozdrówka,pa

Azalia pisze...

Oj, tak mi się napisało, ze z nudów. Nie wiem co to nuda, bo zawsze coś mnie goni albo ja z a czymś gonię. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Basiu, pomysły się legną jak grzyby po deszczu, a leń się czai. Buziaki.

Azalia pisze...

U Ciebie też już wiosna? Ściskam dla odmiany.

Azalia pisze...

Ewuniu, u mnie za dużo zapowiedzi, a końca nie widać. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Torebka znacznie się powiększyła i zmieniła. Ale do końca jeszcze daleko. Pozdrawiam.

Azalia pisze...

Jestem pełna podziwu dla każdegpo, kto dzierga z cienizny. Serdeczności, Dusiu.

Azalia pisze...

Moja leszczyna rośnie przy domu, nie muszę nigdzie łazić, haa..haa.. Pozdrawiam

Azalia pisze...

Może Ty masz rację? To znaczy, że będzie dobrze. Już się cieszę. Pozdrawiam

moj maly art swiat pisze...

tworzysz Azalio piękne rzeczy a z kordonkiem to ja się oswajam już będzie ze 40 wiosen - troszkę jestem za niecierpliwa do tych cienkich nitek ale jak trzeba to no wiesz..torebke skończysz i będzie śliczna to już po kolorkach widać - bardzo mnie zaintrygował ten woreczek jutowy coś wspaniałego a gdzie kupujesz jutę ? no i ta cienizna kordonkowa wyszłą ci extra buziaki slę Marii

Anonimowy pisze...

Azalio, tak się wystraszyłam braku wiadomości od Ciebie, ze z opznieniem, ale z podziwem przepatrzylam ostatnie początki. Przyznaje racje przedmowczyniom: jest początek i to nie jeden to i dalszy ciag nastapi. Prace corki podobaly się ,ale Twoje sowki to ideal.Sle ukłony wielbicielka kordonka.M.