Translate

wtorek, 1 kwietnia 2014

Chwalę się

Muszę, muszę się  Wam  pochwalić moim ostatnim wyczynem, , bo jestem z siebie dumna jak paw. A że do pełnej satysfakcji potrzebne są głaski, więc nadstawiam się na... głaskanie, oczywiście.  
Zachciało mi się zrobić serwetkę. Niby chcieć to móc, ale nie u mnie, bo za |Chiny nie potrafię i nie lubię wytrzeszczać ślepia na wszelakie wzory, schematy i takie insze rozpiski. Mam kilka mądrych gazetek z wzorami serwetek, ale tylko je ogladam i wzdycham. Chciałabym, oj chciała... Nie lubię cienkich szydełek i cienkich nici, a serwetki dobrze czyli ładnie  wyglądają z cienizny. 
Wczorajszej nocy zawzięłam się i zaczęłam dziergać serwetkę( z głowy). Najpierw z cienkiej włóczki akrylowej, szydełkiem, 2'. Zaczęłam od kółeczka i pomalutku kombinowałam tak, aby dobrze się układała i oczka się zgadzały. Gdyby mnie ktoś podglądał przez dziurkę od klucza, to miałby niezły ubaw, szczególnie z moich rozgaworów samej z sobą.  Dobrnęłam do końca dobrze po północy i padłam jak bura kawka. Ale byłam zadowolona.
Oto co zrobiłam.
Dzisiaj z samego rańca poszłam za ciosem i zrobiłam większą serewtkę, zmieniłam trochę wzór, bo chciałam większy rozmiar  i wyszło coś takiego.

Parę razy prułam, ale i tak jest kilka potknięć. Widać je na pierwszy rzut oka, ale ważne, że w ostatnich okrążeniach liczba oczek się zgadza i nic się nie falbani, a że jakiś element jest cieńszy do następnego, to mały pikuś.  
Ta serwetka ma 32 cm średnicy, wielgachna jak na moje umiejętności.
I co, mogę być z siebie dumna? 
A tak w sekrecie przyznam się, że w ten sposób zrobiłam sobie prezent imieninowy.  Może kiedyś odważę się na cieniznę.
Pozdrawiam Was z dumną  miną.

23 komentarze:

Ewa pisze...

Super:) Podziwiam bo ja z głowy bez schematu nie potrafię , a twoje super wyszły :)

Azalia pisze...

Jakoś się udało. Dziękuję:-)

blogerzaby pisze...

Super serwetki, wspaniałe :)

Azalia pisze...

Rosnę,:-))

Anka pisze...

Ta druga szczególnie mi przypadła do gustu, lubię tego typu wzory, pozdrawiam ciepło :)

Azalia pisze...

Do połowy jest taka jak ta pierwsza.:-))

Atelier Marysi pisze...

Witaj ! Dziękuję za odwiedziny mojego bloga i jeszcze na dodatek trafiłaś na roczek.
Serwetki wyszły piękne i podziwiam Ciebie że zrobiłaś je z głowy ! Wiadomo że praktyka czyni mistrza a więc wszystko przed Tobą . Zapraszam do siebie częściej a może na stałe ??? byłoby mi bardzo miło. Pozdrawiam wiosennie.

Dusia pisze...

Kochana robisz postępy i to wielkie - serwetki są super, możesz śmiało nosić głowę wysoko , jeszcze raz Wszystkiego Dobrego [ kto nie wie to zdradzam tajemnicę - dziś Azali święto ] pozdrawiam Dusia

Azalia pisze...

Marysiu, oczywiście, że będę do Ciebie zaglądać. Dziękujuę za pozytywną ocenę moich "tfurczoći". Pozdrawiam

Azalia pisze...

Dusieńko, czy ja pisałam Ci, że jesteś wielka? Chyba tak. Dziękuję, kochana i pozdrawiam

szydełkowa mama pisze...

Oj ta druga wyszła Ci piękna, ja serwetek z głowy nie umiem, zresztą ze schematem też różnie u mnie bywa. Wszystkiego Naj z okazji Twojego Święta :)

Elżbieta pisze...

U mnie jest odwrotnie, bez schematu ani rusz, dlatego szczerze podziwiam odwagi, pomysłowości. Pozdrawiam serdecznie.

CreaDiva pisze...

Świetnie Ci wyszły te serweteczki! Ja generalnie wolę korzystać ze schematów i ewentualnie je trochę modyfikować,niż tracić czas na próby i prucie, ale każdy robi jak lubi :-) Serdecznie pozdrawiam :-)

Art Yolanda pisze...

A jakie to swięto? WSZYSTKIEGO DOBREGO AZALIENKO!!!!!!!!!!! ja tez jestem dumna....z Ciebie, serwety piekne!!!!!!!!!

Picot Kinga pisze...

Chwal się, chwal, bo jest czym. Obydwie serwetki wyglądają bardzo ładnie, ale najbardziej do gustu przypadła mi opcja numer 2 :)

Ewa-Handmade-Art pisze...

Azalio możesz być dumna ,bardzo ładnie wyszła ta serwetka .
I wszystkiego najlepszego zdrówka ,szczęścia i wiele pięknych serwetek życzę Ci Kochana z okazji imienin .
Pozdrawiam cieplutko :-)

Anonimowy pisze...

Skoro sama sobie zrobiłaś, to przynajmniej prezent trafiony ;-) Wszystkiego najlepszego i ciągłej weny twórczej! Ta duża to całkiem spora jest i będzie zajmować dużo miejsca - po rozłożeniu. Ja tam nie widzę niedoróbek. Bardzo symetryczna.

notaria

Irena pisze...

Wszystkiego najlepszego z okazji Twojego Święta - zdrówka przede wszystkim:)
Serwetki wyszły Ci super! jak na pierwsze próby robienia z głowy - możesz być dumna! Trzymaj tak dalej:)
Pozdrawiam.

Le Chat Noir pisze...

przepiękne są i podziwiam, że zrobione z głowy - aż się wierzyć nie chce (to już się nazywa projektowanie)

moj maly art swiat pisze...

Wszyscy składają życzenia to i ja życzę ci wszystkiego najlepszego i zdrówka - kochana czytam i jakbym siebie widziała taka sama jestem tyle co ja mam mądrych książek i gazetek to też tylko po to by wzrok nacieszyć - tak jak ty uwielbiam grubsze gabaryty a cienizna mną trzepie jestem zbyt mało cierpliwa - wracając do twych serwetek to cię głaskam i przytulam bo piękne są buziaki ślę Marii

karto_flana pisze...

Udanych imienin Grazynko, oj nieco sie spoznilam ;) przez ten pryma aprilis ;) Ja pierwsza serwetke robilam nr 3,5! A teraz doszla juz do 1 :) Sliczne serwetki :)

anette196 pisze...

Duma absolutnie usprawiedliwiona :) Serwetki super :)

artesania pisze...

Gratuluję, szczególnie ta druga mi się podoba.