Translate

czwartek, 2 października 2014

Rozanieliłam się

Dzisiaj raniutko, sącząc poranną kawę, zapuściłam się w blogowy  świat robótek.  Odwiedziłam kilkanaście blogów znanych i nieznanych. Napasłam oczy pięknymi robótkami, coś podejrzałam, przyswoiłam,  ale  największe wrażenie zrobiły na mnie anioły wyczarowane przez Basię Wójcik na blogu: http://5porroku.blogspot.com/  Słów mi brak,  żeby opisać moje odczucia. Basia pięknie maluje,  ale też wspaniale pisze o aniołach. Warto odwiedzić Jej blog. 
Od  rana anioły "chodziły" za mną. Rysować ani malować nie potrafię, ale mam szydełko i trochę kordonków,więc spróbowałam zrobić swojego anioła. Anioła, to za dużo powiedziane. Zrobiłam aniołka, malutkiego, niewydarzonego,  ale coś ma w  sobie anielskiego. 
Najpierw z  czerwonego kordonka. I jak  to bywa u mnie robiłam na oko, na czuja. Coś wyszło,  ale nie byłam zadowolona. Uznałam, że powtórka wskazana. Tym razem z białego kordonka. Poszło sprawniej. Przyozdobiłam złotym kordonkiem i chyba mam swojego aniołka. Mała  rzecz, a cieszy.
Uwaga, nadchodzi mój aniołek:


A za nim skrada się jego pierwowzór.


Spodobała mi się taka mała dłubaninka i chociaż nie lubię dziergać z cienizny,  to chyba jeszcze zrobię kolejnego, może coś dodam, udoskonalę. Mam dużo luzu, bo znowu padł mi telewizor z odzysku i nie mam na czym oka zwiesić, więc będę mnożyć aniołki.
Pozdrawiam i biorę się za szydełko.

4 komentarze:

barbaratoja pisze...

Lubię, gdy pojawiają sie anioły , śnieżynki... Ja jeszcze prawie nic nie zrobiłam.
pozdrawiam Basia

Kasia J. pisze...

Śliczności :-) Uwielbiam anioły, a Twoje są cudne.
Pozdrawiam serdecznie.

Dusia pisze...

Pracuj pracuj , bo wychodzą coraz ładniejsze , a święta za pasem więc będziesz miała na upominki , pozdrawiam Dusia [ brak telewizji to nie koniec świata, radia słuchaj o wiele przyjemniej i możesz dziergać i dziergać ] całusy

Małgorzata L. pisze...

Fajne aniołki w sam raz na prezenty lub ozdobę mieszkania :).