Translate

wtorek, 11 listopada 2014

Ciepła czapa

Znalazłam w kartonie z  włóczkami kilka kłębuszków melanżowych włóczek. Mieszanka nie tylko kolorów,   ale gatunków. Skręcane w trzy nitki. Jedna nitka angory, jedna wełny i jedna akrylu. Aż się prosiły,  żeby z nich zrobić ciepłą czapę dla faceta. Padło na mojego brata. Nie wiem czy mu się czapa  spodoba,  ale wiem,  że ją będzie nosił, bo jest cieplutka,  a  on lubi w zimie ciepełko na głowie. Zrobiłam nauszniki i daszek,  które w każdej chwili można wywinąć. Nauszniki mają dziurki, a na czapce przyszyłam guziki do zapięcia. Nie miałam  odpowiednich kolorystycznie guzików, więc na razie przyszyłam takie jakie znalazłam. Poszperam gdzieś i na pewno dobiorę odpowiednie.





A tak wygląda z zapiętymi nausznikami i wywiniętym daszkiem.



Ciepło i praktycznie. 

Następna w kolejce czapka, to czapko-kaptur dla 4 latki. Na  razie tylko zajawka.





Robię półsłupkami nawijanymi, żeby była ciepła. Nie mam schematu, więc jak zwykle na czuja. 
Pozdrawiam milusio. 

8 komentarzy:

Ewa-Handmade-Art pisze...

Fajna uszatka ,a kapturek tez będzie super.
Pozdrawiam

yolca art pisze...

Czapa dla brata jest świetna i zaden mróż ani wichura wmu w niej nie zagrozi, pozdrowienia ,Azali!

Dusia pisze...

Kochana czapkowy raj , świetne czapy pozdrawiam Dusia

Maria Wicher pisze...

śliczna czapa Grażynko jak wszystkie twoje dziergadełka i uśmiechasz się do nas pięknie - buziaki ślę Marii

Małgorzata L. pisze...

Ja całościowo- świetne czapuchy !

teresa pisze...

Fajna uszatka, brat będzie na pewno zadowolony a i kapturek świetnie się zapowiada.

szydełkowa mama pisze...

Ciekawa ta czapa i mróz w niej będzie nie straszny. Pozdrawiam :)

Milla Michonne pisze...

Świetna czapa :)))