Translate

poniedziałek, 3 listopada 2014

Kto rano wstaje

Jest kilka wersji przysłowia - Kro rano wstaje...
Ja od dzisiaj mam swoją - Kto  rano wstaje ten  dzierga. 
Tak się wczoraj rozochociłam do dziergania grubą włóczką, że dzisiaj skoro świt, odpuszczając swoją poranną kawę, chwyciłam szydełko i dokończyłam ognistą czapkę.  Dwie zdrowaśki i czapka gotowa. Potem króciutka sesja zdjęciowa, obowiązkowa kawa, coś na ząb i zrobiło się południe. Ale ten czas zaiwania!
Oto moje nowe dzieło. Ciepła czapa, którą można nosić jak kapelutek, a także jak czapę. Ściągacz z dwóch okrążeń reliefowych zakończony oczkami rakowymi.
Wersja kapelutkowa z wywiniętym z przodu rondkiem.

Wesja

Wersja czapkowa.



Wersja na plaskato, inaczej mówiąc - horyzontalna:

Musiałam dodać coś czarnego, bo miałam mało głównej włóczki. 
No i oczywista oczywistość dodałam kwiatek. 
Jednym słowem  zaczęłam dzień pracowicie. Teraz mogę się zdrzemnąć.
Pozdrawiam słonecznie, bo  u mnie cudne słoneczko, a u Was?
Pa....

5 komentarzy:

yolca art pisze...

Bardzo fajna czapa, pozdrowienia Azalio!

Ewa pisze...

Świetna czapka :) Bardzo ładnie dobrane kolory no i wzorek super :)

Anonimowy pisze...

Nie tylko czapka nowa, także zawadiackie zdjęcie :-)) To w tym berecie sprzed kilku wpisów poprzednich? Taki sam kolorek :-)

notaria

szydełkowa mama pisze...

Czapka w czerwieni z pewnością super ogrzeje. Serdecznie pozdrawiam :)

teresa pisze...

Uwielbiam takie połączenia. Pozdrawiam Azalio. :)