Translate

niedziela, 2 listopada 2014

Powracam do sówek

Dawno nie dziergałam sówek. Dzisiaj  powrócił sowi sentyment. Przypomniałam  sobie, że sowa była moją pierwszą robótką szydełkową.  Kiedyś jedna z koleżanek radziła mi: - dziergaj sowy, bo to lubisz i fajnie ci wychodzą. I chyba miała rację, więc wracam do sowich motywów. 
Znalazłam dwa motki grubaśnej włóczki Sonia strong, jeden motek Puchatki i po południu wydziergałam sowią czapkę. Mimo że czapka ma trochę dziur,  to będzie cieplutka, bo włóczka jest gruba i puszysta.  Przy okazji zdemakijażowałam manekinkę, bo przecież Hallowen już minął. Jednak wolę ją bez makijażu, a przynajmniej tego mojego autorstwa.

Czapucha na płasko:


I na modelce:



Można też tak:

Jasne paski i oczy są kremowo- żółte, jak kogel mogel,  czerwony jest koloru czerwonego maku,  a nie różowy.  Jedynie zieleń i czerń są prawdziwe. Aparat robi mi wbrew. Zwykła elektroniczna złośliwość. Niech się bestia cieszy. 

Kolejna czapeczka dla dzidziusia prawie na ukończeniu. Pobawiłam się trochę ściegami reliefowymi. Ładnie wyglądają, ale nie pałam do nich wielką miłością.
   

Zaczęłam także czapę z milusiej i grubej włóczki. Kawałek czapy po prawej  stronie. po lewej motek. Nie znam składu włóczki, bo upolowałam ją w second handzie i była bez metki,  ale mnie oczarowała kolorami, grubością, miękkością. Robi się z niej świetnie, mimo że jest dość luźno skręcona z trzech nitek. W dotyku jak wełna z jakąś domieszką. 


Jeszcze nie tak dawno narzekałam na lenistwo, na niechęć do robótek, a teraz już jestem w transie. Chyba to nie było lenistwo, tylko lato i początek złotej  jesieni, a któż w taką porę rwie się do dziergania?
Teraz  jesień w pełni, długie wieczory, w domu ciepełko, to  i ochota  do robótek wróciła. 
Kończę tak, jak to robił mój profesor od fizyki, pisząc na zakończenie lekcji na tablicy: cbdo.
Pozdrawiam


4 komentarze:

yolca art pisze...

Hej Azalio, sówki, sówkiTwoje są wspaniałe w każdym wydaniu!

Baya pisze...

Zgadzam się z moją przedmówczynią, sówki są prześliczne:)
pozdrawiam

Beva pisze...

Świetna sówka :)

Anka pisze...

Sówki wychodzą Ci świetnie i czapa-sowa również :) Pozdrawiam :)