Translate

wtorek, 10 lutego 2015

Zima mnie osaczyła

Poważnie, zima mnie osaczyła śniegiem. Zaspy sążniste i  wciąż ich przybywa. Nie mam już siły odśnieżać, wobec tego bramę wjazdową mam dosłownie unieruchomioną. Ulica jest nawet znośnie odśnieżana, ale pług odwala śnieg na boki i moja brama do połowy zawalona jest zwałami śniegu.  Próbowałam się tego pozbyć, ale nie daję rady. W tej sytuacji moje autko czeka na wielką odwilż. Ja  też.
Żeby się odstresować zaczęłm coś dziergać. Nic specjalnego, powolutku kończę, to, co  zaczęłam jesienią. Kiedyś zaczęłam dziergać takie coś bardzo kolorowe.
Nie miałam pomysłu na finał. Teraz mam. To będzie bardzo kolorowa, energetyczna poduszka, taki odstresowacz.  Włóczka milusia,  w sam raz do przytulenia się. Kolorki biją po oczach, ale ja takie  lubię. Na razie tylko przód. Tył będzie w jednym kolorze, raczej  z tkaniny, żeby było szybciej. Będzie problem z wsadem. Zanosi się, że muszę uszyć w odpowiednim kształcie poszewkę i napełnić ją ociepliną.


Myślałam o sprowadzenie tej sześciokątnej formy do okręgu, albo do kwadratu, ale mam obawy czy podołam.
Ponieważ za pasem Walentynki, to sobie  dziergnęłam wielkie serce z grubaśniej włóczki.

Będzie dyndać w moim oknie. Może kogoś zwabi, może ktoś zechce je ukraść???

Niedawno dostałam od bratowej biały szydełkowy szalik.  Jest milutki i ładny. Próbowałam odgapić wzór, ale wysiadłam. Może ktoś  wie jak to zacząć? Wzór niby łatwy,  bo same oczka i słupki, ale jak zacząć? Oto jest pytanie.Jak dla mnie  to za dużo kombinacji, mam na myśli  te wiszące prostokąty, ale chciałabym spróbować. 



Często zaglądam na przeróżne blogi robótkowe i na jednym ( nie zapisałam) znlazłam coś, co mnie zachwyciło. Przepiękna narzuta na łóżko i w ogóle cały wystrój pokoju mnie urzekł. Moje kolorki, moje klimaty. Tak myślę, że te koła szydełkowe są sfilcowane.  Przepiękne! A co Wy  na to?

Pozdrawiam walentynkowo.

6 komentarzy:

Małgorzata L. pisze...

Podusia będzie wspaniała, kolorowa. Wzorek faktycznie wydaje się prosty,ale jak to zrobić? Wydaje mi się, że te kwadraty trzeba zacząć od lewej strony, po zrobieniu pierwszego rzędu zahaczyć prawy rogiem o środek łańcuszków i dalej przerabiać kwadraty do końca i zakończyć je w prawym górnym rogu a potem dalej przerabiać wzór. Przynajmniej ja tak
bym zrobiła :))

barbaratoja pisze...

Poduszka świetna. Ja by nie bawić się w szycie wsadu Uszyłabym kwadratową poduszkę i naszyła na nią udziergany przez Ciebie przód
Narzuta jest cudna. Czy filcowana ? może niekoniecznie,
pozdrawiam Basia

Anonimowy pisze...

Mysle, ze prostokąty sa robione osobno i wlaczone do calosci w danym momencie. Pomysl by gore naszyc na kwadratowa poduszke jest dobry, a nie wymaga dodatkowej pracy. Pozdrawiam Malgosia

Ewa Bera pisze...

Dużo radości i pogody wprowadzi taka kolorowa poduszka.

Tanita pisze...

Poducha faktycznie energetyczna, pomysł z naszyciem - super!! A pokój faktycznie urokliwy:)

Kasia J. pisze...

Świetny masz pomysł na poduszkę - będzie piękna :-)
Z szalem niestety nie pomogę - jak dla mnie za dużo zabawy w rozliczanie wzoru, a niestety ostatnio zwycięża u mnie lenistwo... Na pewno szalik dziergany jest w jednym kawałku i prostokąty nie są dziergane osobno.
Serduszko śliczne :-)
Pozdrawiam serdecznie.