Translate

środa, 15 kwietnia 2015

Kolejna mandala

Pogoda dość kiepska. Wczoraj w południe pokazało się na krótko słońce, a od  wieczora do dzisiaj włącznie wieje, mży, więc wypada siedzieć w domu. Jednak coś trzeba robić. Niezawodne szydełeczko jest lekarstwem na  wszystko. Wygrzebałam dwa motki bawełnianej włóczki i dziergam sobie, a jednym okiem zerkam w telewizor. Czyli  dwa w jednym: robótka i filmy. Mam już wprawę w takiej ekwilibrystyce  wzrokowej. Kiedyś nie potrafiłam dziergać w ciemno, a  teraz już jest ok. 
Wymyśliłam mandalę z włóczki cieniowanej. I mam też pomysł na ciąg dalszy. Będzie z tego torebka. To znaczy uszyję okrągłą torebkę z tkaniny, a na przód naszyję tę mandalę. Na dole dodam frędzle z drewnianymi koralikami i pewnie jeszcze coś więcej. Na  razie taki pomysł chodzi mi po  głowie. Jak go zrealizuję,  to pokażę. 


Zaczęłam dziergać zieloną torebkę z cieńszej bawełenki,  dla młodej damy. Jest już początek. Kolor jest soczyście zielony, a tutaj taki nijaki mi się zrobił. Torebusia będzie mała. Jeszcze jedno okrążenie i dość. Tył zrobię z samych półsłupków.

Pozdrawiam milutko.

4 komentarze:

Bogusława Matusiak pisze...

Piękna ta mandala. Torebusia także będzie super, taki soczysty kolorek.

Kasia J. pisze...

Wspaniała mandala :-) Pomysł z torebką - genialny :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Anonimowy pisze...

Podziwiam Azalio, sama robie praktyczne rzeczy: kape na sofe, sweterek. Ale cieszy podziwianie Twoich robotek. Zycze wielu nowych pomyslow Malgosia.

Malgorzata B. pisze...

Witaj:)Jak mozna sie z Toba skontaktowac,chcialabym o cos poprosic abys dla mnie zrobila.Pozdrawiam Malgosia B.