Translate

piątek, 1 maja 2015

1Maj

Pamiętam dawne majowe święta pracy.  Pochody, orkiestry dęte, festyny, loterie fantowe, zabawy taneczne pod gołym niebem, ogniska, kiełbaski, och, łza się kręci. Dzisiaj już nie ma takich imprez, a nawet jeśli gdzieś się zdarzają, to mają inny wymiar, inny koloryt i nastrój. Czasy się zmieniają, ludzie mają inne potrzeby, inne priorytety, zamykają się w wąskich kręgach, a najczęściej "bawią się" w fotelu z pilotem w ręce.
Naszły mnie wspomnienia, bo pogoda deszczowa, siedzę w domu, przeglądam zdjęcia z dawnych lat i trochę mi łzawo.
Zaczęłam też dziergać,  tak z rozpędu. I coś mi się udało skończyć. Zrobiłam sobie etui na aparat fotograficzny.  Spisuje się doskonale, już wypróbowałam.



Muszę wszyć podszewkę, bo się lekko naciąga pod ciężarem aparatu. I zmienię guzik, ten przyszyłam na próbę. 
Zimno, mglisto, chyba się położę pod ciepły kocyk. 
Pozdrawiam


4 komentarze:

Kasia J. pisze...

Rewelacyjne etui :-) Śliczne kolory.
Pozdrawiam serdecznie.

Anna Adamus pisze...

Piękne etui :) Uwielbiam żywe, wesołe kolory, a także dużą ich ilość!
Pozdrawiam - wyszydelkowana.pl

Picot Kinga pisze...

Dziś u mnie też deszczowo. Nie chce mi się wychodzić z domu, ale chyba będę musiała, bo przecież dziś wybory.
Bardzo ładne etui :))
Pozdrawiam.

jjka pisze...

Bardzo fajnie dobrane kolory do etui, bardzo mi sie podoba :)
pozdrawiam