Translate

wtorek, 23 czerwca 2015

Poducha

Muszę sobie sprawić mocniejsze patrzałki, bo  przy szyciu trzeba uważać, żeby ścieg był prosty,  a mam z tym trochę problemu. 
Uszyłam poszewkę na poduchę. Nie na podusię, a na poduchę. Wymiary wyszły trochę nietypowe jak na małego jaśka -47 cm na 47 cm. To już poducha. Mogę przeszyć ramki i wsad będzie normalny - 40 cm na 40 cm,  ale na  razie zostawię tak, jak jest.  
Proszę "podziwiać" moje dzieło.






Nie wszyłam zamka, tylko zrobiłam spory zakład. Nie cierpię wszywać zamki, za dużo dłubania, wolę iść na skróty.

Bardzo lubię płócienną surówkę. Świetnie z niej szyje.
Na przód naszyłam bawełnianą serwetkę, Mam jeszcze jedną, więc jutro będzie druga poducha.
Pocięłam kawał surówki na kwadraty i mam gotowce na kilka poduszek. Już się cieszę, bo wczoraj szycie pochłonęło mnie na amen i mam głowę pełną pomysłów na nowe uszytki.
Pozdrawiam milutko

6 komentarzy:

marrika91 pisze...

Bardzo ładna poducha :)

Anonimowy pisze...

A można zamowic jednobarwna torbe np. piaskowa,zolta; jasnobrazowa czy taka surowkowa jak poducha/piekna!/ Malgosia

Bogusława Matusiak pisze...

Pięknie wyszła ta poducha :)

Pozdrawiam

Ewa pisze...

Fajna poducha :) podziwiam i zazdroszczę umiejętności szycia :)

Azalia pisze...

Dziękuję wszystkim za pozytywną ocenę mojej prasy.
Małgosiu, można zamówić.
Pozdrawiam

notaria pisze...

Mimo bolącej głowy takie szycie kolorowe uskuteczniasz? Bardzo ładny ten wzór na poduchę, powinien pachnieć jakoś orientalnie :-)