Translate

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

A może kolczyki?

Pewnie upał mi zaszkodził, bo wzięłam się za kordonek. Znalazłam resztki DCM 5, (nie mam pojęcia skąd  u mnie taka cienizna), jakieś małe szydełko i machnęłam dwa serduszka, przypięłam bigle i...  poszę o fanfary. Oto moje pierwsze kolczyki. Ta dammm... 


Zabrakło mi niebieskiego kordonka na drugie serduszko  więc dodałam granatu. Może być? Robiłam bardzo ścisło i już nie trzeba usztywniać. Serduszka mają 4.8cm średnicy. 
Wprawdzie nie jestem fanką kordonka,  ale coś mi mówi, że czeka mne  bliższe spotkanie i to nie jedno, jak tylko kupię nitki w moich kolorkach.
Nie da się pracować w taki upał, nawet na niby.
Na serio pozdrawiam



5 komentarzy:

mika pisze...

Serduszka super, tylko zakładać i ..... usiąść w fotelu :) bo w taka pogodę, to tylko w domu można siedzieć :) Pozdrawiam gorąco :)

Bogusława Matusiak pisze...

I fanfary się należą :) Kolczyki wyszły super :)
Pozdrawiam

barbaratoja pisze...

Kolczyki świetne!
Zawsze bałam się takie robić, nie lubię usztywniać, a tu okazuje się,że bez też można ;-)
Ja sporo robię, upał mi nie przeszkadza.

blogerzaby pisze...

Śliczniutkie :))

Alenka pisze...

Wyszlo tak, jakby bylo zamierzone. PIEKNE :))