Translate

czwartek, 6 sierpnia 2015

Coś do przytulania

Moja świeżutka sówka-przytulanka z serduszkiem.  Uszyta z tkniny plarowej o składzie 65% bawełna + 35 % polyester.  Wypełniona ociepliną antyalergiczną. Aplikacje robione z wlóczki bawełninej na szydełku.
Wymiary - 47 cm na 45 cm. Poducha jest pękata, mięciutka, do zabawy, do tulenia,a nawet do spania.
Na którymś blogu czytałam, że polar nie jest łatwy do szycia na maszynie. Trochę miałam cykora, ale  poszło bez problemu. Szyje się całkiem dobrze,  tylko najpierw trzeba szwy pofastrygować, żeby się pod stopką nie naciągały. 




Pozdrawiam

5 komentarzy:

wełniana kraina pisze...

po prostu cudo:)

Małgorzata L. pisze...

Fajna sowa wyszła Ci Azalio. Ciekawe połączenie szydełka i szycia :)).

Beva pisze...

Śliczna sówka :)

Anka pisze...

Bardzo ładna sówka, ma fajne oczy, pozdrawiam :)

mika pisze...

Śliczne przytulanki, ale chyba jeszcze będzie ich więcej, bo oczka zostały :)