Translate

czwartek, 13 sierpnia 2015

Zabawa z szydełkiem

Szydełko jest dobre na wszystko. Na ból głowy, na stres, na nudę i inne codzienne przeciwności. 
Ja tak do tego podchodzę. Szydełeczko mnie uzdrawia, jak Kaszpirowski, haaa..haa
Wczoraj wczesnym wieczorkiem coś udłubałam, tak zmarszu, bez planu. Kwiatki,broszki, jak zwał tak zwał,  ale mi ulżyło. 


Lubię wymyślać swoje wzory. 
Uszyłam też poszewki na podusie, Jedna w śliczne bratki, chyba?, a druga niebieściutka z bajkowymi stworkami. Zapomniałam jak się one naywają, może muminki? 



Wyrosłam z bajek dla dzieci i jedyne co rozpozaję, to mychę miki i kubusia puchatka. 
Dzisiaj zawiewa wietrzyk, od razu lepiej na ciele i duszy.
Próbuje się dstać na Wasze blogi do kmentowania i za każdym podejściem  zonk. Nawet się komentarz nie otwiera. Nie mam już siły walczyć z blogerem.
Pozdrawiam

2 komentarze:

anastazja pisze...

Azalio ,czy nie bolą Cię ręce?Bo ja nie mogłam długo szydełkować/

Maria Wicher pisze...

śliczne Grażynko te szydełkowe prace wykonujesz - piękne podusie - ja nie mam chęcina nic absolutnie na nic - buziaki sle Marii