Translate

poniedziałek, 2 listopada 2015

Zamówienie

Niespodziewałam się, że ktoś zamówi u mnie Mikołajki. A jednak  ktoś zamówił.W ubiegłym roku kilkanaście sprzedałam. Od paru dni zaczęłam je tworzyć. Robótka bardzo przyjemna i szybka do momentu dodawania oczek,nosa i wąsów. Czas poświęcony na te ozdobniki jest znacznie dłuższy, niż na samo dzierganie. 
Mam za mało oczek  sredniej wielkości, więc moje Mikołaje muszą mieć wielkie oczy, bo tylko takie mi zostały. Sadzę, że  z wielkimi oczami też im do twarzy.





W ubiegłym roku robiłam same maleństwa, a teraz zrobiłam większe. Niektóre mają 12 cm wzrostu.

Zrobiłam też drugi przód na poduszkę.  Podobny do poprzednio robionego. Dodałam tylko czerwony obwód. Podusia będzie 45 cm na 45 cm.
Na zdjęciu kolory wyszły  inaczej,  niż w rzeczywistości. Kolor czerwony  w środku i na obwodzie jest identyczny,  ale że ne ta sama włóczka,  to wyszło jak widać. 



Pogoda prawdziwie jesienna, liście szeleszczą pod stopami, słoneczko przyświeca,  nawet znalazłam na działce cztery zapóżnione grzyby i to  całkiem dorodne. Nie zrobiłam zdjęcia, bo od razu wylądowały w garnku. Sosik do kluseczek prima sort.

Pozdrawiam 


7 komentarzy:

blogerzaby pisze...

Urocze Mikołajki :)

notaria pisze...

To masz już atmosferę niemal świąteczną dzięki temu zamówieniu :-) Tylko czekać na śnieg i ubierać choinkę :-)

Kasia J. pisze...

Cudowne Mikołajki :-) Wspaniałe ozdoby na Święta :-)
Pozdrawiam serdecznie.

Anka pisze...

Bardzo ładne Mikołajki, niektóre mają takie zalotne oczęta ;))) Pozdrawiam :)

Paulyntolyna pisze...

Bardzo sympatyczne Mikołaje. W dużych oczkach wyglądają dobrze :)

anastazja pisze...

Ja też kiedyś próbowałam zrobić takiego mikołajka,ale to co wyszło,było takie brzydkie,że chyba już nie spróbuję.Nie dziwię się,Grażynko,że masz zamówienie,są przepiękne.

Efa pisze...

Sympatyczne Mikołaje :)