Translate

poniedziałek, 7 grudnia 2015

A może bałwanek

Wczoraj zakończyłam dziergać Mikołajki. Czekam tylko na oczka i zaraz Mikusie polecą do nowej właścicielki. Tak się rozdziergałam, że musiałam coś wymyślić. Z tego wymyślania powstał bałwanek. Zrobiłam go z podwójnych okręgów, w środki dałam ciut ociepliny, żeby  był tłuściejszy. Oczy trochę za duże, ale tylko takie miałam. Jak dostanę nowe oczka, to mu wymienię na mniejsze. Przydałby mu się jakiś uśmiech?




Na bałwanku się nie zakończyła moja radosna twórczość.
Wpadła mi w  ręce gruba milutka włóczka i od razu wiedziałam, że będzie nowa czapka. Kolor jest piękny, głęboka czerwień, a na zdjęciu wychodzi jakaś wypłowiała.




Notaria w komentarzu zwróciła mi uwagę na niefortunny - ozdobnik na czapce.  Rzeczywiście, ma rację. Wydziergałam bez zastanowienia i wyszło to, co wyszło. Teraz poprawiłam, dodałam kilka ściegów i już jest ok. Chociaż poprzedni bardziej mi się podobał.


A teraz muszę odespać zarwaną prawie do świtu noc.
Pa....

2 komentarze:

Małgorzata L. pisze...

Śliczne bałwanki i fajna czapka. Pomysłowe ma te wiatraczki na uszach. Pozdrawiam serdecznie :)).

notaria pisze...

Widziałam podobne bałwanki na świątecznym kiermaszu w moim miasteczku, teraz nastał bałwankowy czas. Bardzo wyraziste ma oczka :-) Azalio, ten znak, który sobie wymyśliłaś na czapce, może troszkę niefortunny (?), ja Cię bardzo przepraszam,a le mnie się skojarzył z graficznym ostrzeżeniem przed promieniowaniem radioaktywnym:

http://pl.depositphotos.com/1303723/stock-photo-radiation-warning-sign.html

http://pl.dreamstime.com/obrazy-royalty-free-wysokie-promieniowanie-znak-image2359669