Translate

poniedziałek, 1 lutego 2016

Stagnacja

To wszystko przez tę zimę nie zimę.  Snuję się po  domu jak niedorobiona. Nie lubię nieokreślonej aury. Abo zima, jak wskazuje kalendarz,  albo wiosna od zaraz.  Nasze organizmy nie nadążają z przystosowywaniem się to takich huśtawek pogodowych.  Nie wiadomo co przyodziać, wychodząc z domu. Niby zima, więc ubieram ciepły przyodziewek, a za chwilę muszę rozpiąć kurtkę, zdejmować szalik , a czasem i czapę, bo robi mi się ciut za ciepło.  Rozkleiłam się na dobre, spowolniałam, zniechęciłam do wszystkiego. Gdyby nie przymusowe domowe roboty, a także zamówione szycie, prucie, to pewnie pozbierałabym się dopiero na wiosnę.
Z robótek szydełkowych nic specjalnie nowego. Zaledwie jedna czapka z grubaśnej włóczki.


Ładne włóczki się wyrobiły, a na nowe brak wolnych środków.Takie życie.
Dzisiaj tylko tyle.
Pozdrawiam ospale.

3 komentarze:

Kasia J. pisze...

Zgadzam się z Tobą w 100 % - albo wiosna albo zima... Moje tulipany powoli wydostają się z ziemi, a nie wiem, czy ich jeszcze nie przymrozi...
Czapka wspaniała :-) Cudne kolory.
Pozdrawiam serdecznie.

Małgorzata L. pisze...

Fajna czapka, podobają mi się kolorki :)).

Beata T pisze...

Śliczna czapka i jakby były całe kłębuszki to by taka urocza nie powstała a z resztek jest przepiękna :)
pozdrawiam