Translate

czwartek, 17 marca 2016

Szydełkowo

Ostatnio zaczęłam znów dziergać. Maszyna poszła w odstawkę, a do łask powróciło szydełko. Od dość dawna uśmiechała się do mnie kremowa włóczka. Nie byłam do niej przekonana, bo raz, że nie mój kolor, a dwa, że w dotyku dość szorstka. Nie znam jej składu, ale wyglądała na mieszankę bawełny z czymś. 
W końcu zdecydowałam się ją zużyć. Nie miałam pomysłu na finalny efekt, ale jak zaczęłam dziergać, to się po prostu przyssałam, bo mimo szorstkości w dotyku, robótka szła błyskawicznie i wyszło to widać. A widać przodzik do poduszki. Natomiast po delikatnym wypraniu dostałam szoku. Szorstkość się gdzieś ulotniła, a wyrób jest milutki, puszysty jak z angory. A może to bawełna z angorą? 



Wzór jak zwykle bez odgapiania. Powinnam to zblokować, żeby było idealnie równe. Poczekam aż dorobię tył, wtedy zblokuję dwa naraz. 
Czy u Was już wiosna? U mnie wiosna i zima w jednym.
Tak jest dzisiaj.

A tak było we wtorek.


Pozdrawiam

5 komentarzy:

notaria pisze...

We wtorek to chyba w całym kraju śnieg padał.
Jak widzę, masz takie sezonowe napady: raz na szycie, potem na szydełko i znowu na powrót szycie... Mozę to obrona przed monotonią? ;-) Na zdjęciu jest biały kolor.

Azalia pisze...

Notario, to nie monotonia, tylko głowa pełna pomysłów. Skończyły mi się ładne tkaniny, więc musiałam odstawić maszynę. A nie potrafię siedzieć bezczynnie, toteż dziergam, coś piszę i mam czas zapełniony. Pozdrawiam

Kasia J. pisze...

Śliczny przód podusi :-) Piękny kwiatuszek.
Mam nadzieję, że we wtorek to był ostatni zimowy dzień...
Pozdrawiam serdecznie.

Juna pisze...

Maya
Chyba poproszę Cię o naukę tym cudem, bo nie potrafię zrobić kwadratu. Równych boków, i nie znam się na wzorach szydełkiem. Kombinuję i wszystko na nic, buu. Pozdrawiam :)

Picot Kinga pisze...

Bardzo ładny wzór.
U mnie wiosna od kilku dni.
Pozdrawiam :))