Translate

poniedziałek, 2 maja 2016

Złociście i tęczowo

Lubię mocne kolory. Dużo kolorów, wszelkie mozaiki, byle kolorowe.
Wyszperałam w szafie kilka kawałków fajnych tkanin. Kupiłam je w tamtym stuleciu. Zapomniałam o nich na amen, a dzisiaj  same wpadły mi w ręce. Od razu wiedziałam co z nich będzie. Wiadomo, poszewki na poduszki, bo na nic innego nie wystarczy materiału.
Pierwsza poszewka z klasycznego rypsu z połyskiem. Lubię tę tkaninę, bo jest mięsista, milutka w dotyku i świetna w prasowaniu, ale od lat nie widziałam jej  w sklepach. Wystarczyło tkaniny na dwie sztuki.
Podusie są urocze, moim zdaniem.



Kolejne poszewki są ze złocistej  kreszowanej satyny bawełnianej.




Złoto w całej krasie, jakby słońce w domu zaświeciło. Zdjęcia nie oddają prawdziwego koloru. W realu jest bardzo złocisty.
Teraz mogę spokojnie wypić kawę i pogapić się w telewizor.
Pozdrawiam.
Ps.
Dziękuję za komentarze i życzenia z okazji urodzin bloga.







3 komentarze:

Bogusława Matusiak pisze...

Poduszki super! Mnie szczególnie podoba się ta tęczowa :)

mika pisze...

Masz całkowitą rację - podusie są urocze :)

Anonimowy pisze...

Wspaniale dziela, ale niezmiennie twierdze, ze przeslane kociki sa najmilsze, serdecznie pozdrawiam Malgosia.