Translate

wtorek, 16 sierpnia 2016

Mój urobek

Bardzo długo tutaj nie pisałam, bo byłam poza domem, miałam rodzinne imprezy. Srebrne gody mojego syna, złote gody jego teściów, potem 68 urodziny brata i nareszcie jestem  w domu. Było miło, wesoło, rodzinnie, smacznie, ale  trochę się stęskniłam za moimi kątami i robótkami. Gdy tylko zakotwiczyłam na swoim, od razu wzięłam się do roboty. Musiałam się sprężać, żeby zdążyć wykonać to,  co było zamówione. A było tego trochę. 
Wszystko co było zamówione   poleciało  dzisiaj w świat. Parę rzeczy zostało, bo jak zwykle szyję w nadmiarze, na zapas. 

Wprawdzie do Walentynek daleko, ale romantyczne poszewki nie wyszły z mody. Lubię szyć z nowiutkiej bawełny. 





Te też są romantyczne, maszynowo haftowana bawełna. Śliczny błękit. Na zdjęciu nie bardzo widać błękitności. Jestem dumna i blada, bo udało mi się na maszynie zrobić dziurki do guziczków. 




Kolejna poszewka z bardzo grubej bawełny, z ciekawym printem.  


Tył bez wzoru, bo miałam tylko jeden mały kawałek z wzorem.


Nie zabrakło też lnianej torby ze słonecznikiem. Pewna Pani chciała tylko taką, dobrze, że miałam jeszcze aplikacje. 





Torba już u nowej właściecielki. 
Nie zapomniałam o szydełku. Zrobiłam dużą poduszkę z włóczki, przód ma kolor czarno-czerwony, tył czarny. Nie wiem dlaczego aparat nie chwyta prawidłowo czerwonego koloru. Czerwień jest piękna, soczysta, a na zdjęciach wyglada kiepsko.A może to ja jestem nieudolna w obsłudze aparatu? Pewnie tak.


Poduchę wydziergałam wczoraj. Waży 60 dkg
To już cały mój urobek. od jutra znowu czeka mnie szycie.
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za odwiedziny.
Pa...


5 komentarzy:

barbaratoja pisze...

Podoba mi się poducha w konary .
Wciąż coś robisz, dobrze że są odbiorcy, zawsze jakiś grosik wpadnie.
pozdrawiam

Atelier Marysi pisze...

Piękne poszewki wszystkie. U mnie też czerwony kolor niezbyt dobrze wychodzi na zdjęciach . Miłego weekendu !

yolca art pisze...

Ale cudowne prace...pozdrowienia...:-)

Iwona Zmyslona pisze...

Azalio jesteś bardzo pracowita Istotą. Poszewki urocze, szkoda że cierpię na bezsenność, bo fajnie spałoby się na takich. Poducha ciekawa ale mnie najbardziej podoba się torba z poprzedniego postu.

figa pisze...

Lniana ze słonecznikiem - super! Bardzo dziękuję i pozdrawiam :)))