Translate

niedziela, 30 lipca 2017

Serwetki

Od dość dawna nie mogę szyć na maszynie, bo się bestia popsuła. Silniczek poszedł z dymem. Wobec tego muszę szydełkować, żeby nie sfiksować z nudów.

Zaparłam się na serwetki. Wygrzebałam resztki kordonków, włóczek bawełnianych i bawię się szydełkiem w czasie oglądania filmów. Zawsze miałam cykora przy serwetkach, ale z każdym dniem swobodniej sobie poczynam. Jedynie cienkie szydełka mnie straszą. Najmniejszy numer jaki dopuszczam do ręki to 2. Przeważnie  robię szydełkami 2.5 i 3.

Oto moje urobki:

Kordonek granatowy, nie z tych cieniutkich, ale też niezbyt gruby.



Cienka włóczka bawełniana:



Kordonek średniej grubości.



Na koniec serwetka z cienkiej wełnianej włóczki. Wzór jest bardzo ładny, ale wełna jest nieposłuszna i układa się jak chce, a nie tak jak jej każę. Może po ukrochmaleniu będzie posłuszna.


Lato w połowie, a ja jeszcze nie byłam na grzybach. Nawet  nie wiem czy u nas w lesie są, bo na mojej działce w tym roku nie pokazał się ani jeden.
Pozdrawiam upalnie.

5 komentarzy:

Spalona Artystka pisze...

Prześliczne serwetki. :D

Picot Kinga pisze...

Piękne serwetki :)
Najbardziej podoba mi się ta pierwsza biała z cienkiej włóczki bawełnianej. Śliczny wzór.
Pozdrawiam :))

annamaria magda pisze...

Bardzo.ladne.serwetki,swietnie.wygladaja.gratuluje

Iwona Zmyslona pisze...

Jak na osobę stroniącą od robienia serwetek, to "plon" spory i bardzo udany. Na jednym z blogów, autorka chwaliła się pokaźnym zbiorem kurek. Mój ulubiony rozmiar szydełka, to 1,5 lub 1,75. Serwetki wychodzą delikatniejsze niż 2. Pozdrawiam

SRUN POR pisze...

Byłem bardzo szczęśliwy, że mogę odwiedzić Twoją stronę
โกลเด้นสล็อต
สูตรบาคาร่า
gclub