Translate

niedziela, 3 września 2017

Na czerwono

Ostatnio podobają mi się czerwone serwetki. Miałam ochotę coś wydziergać na czerwono, ale nie miałam czerwonego kordonka, a w mojej wsi nie ma sklepu z pasmanterią, a po czerwony kordonek nie chciało mi się jechać do miasta( 17 km). Poratowała mnie sąsiadka resztkami czerwonego kordonka i już mam serwetkę. Trochę mi przy niej zeszło, chociaż nie jest duża( 24 cm) i wzór dość z prosty. Trudno wyliczyć dokładnie czas, ale przy dzierganiu tej serwetki obejrzałam trzy filmy i jeden program publicystyczny, nie mówiąc o paru serwisach informacyjnych. Kordonek nie jest cienki i dlatego dziergając, mogłam co chwilkę zerkać na ekran telewizora.
Oto moje dzieło.


Muszę się pochwalić, że ani raz się nie pomyliłam i wydziergałam zgodnie ze wzorem.
O, rany, to już po czwartej! Uciekam w objęcia Morfeusza.
Pozdrawiam nocną porą.

4 komentarze:

Hania pisze...

💐 bardzo ładna

notaria pisze...

Czerwony bije po oczach,dla mnie za mocny, ale w innym towarzystwie gdzieś na komodzie czy stoliku będzie wyglądać świetnie :-)

Picot Kinga pisze...

Ja też przy szydełkowaniu oglądam filmy. To są dwie przyjemności w jednym :))
Bardzo ładna praca.
Pozdrawiam :)

miss-cherry pisze...

Ładna serwetka i ładny kolorek, lubię taką czerwień.